Fotograficznie, Z życia Azylu

Środa (28.06.2017 r.)

28 czerwca 2017

Stan Świetlika nie uległ większej zmianie, ale w tej chwili nie oczekujemy od niego więcej. Najważniejsze jest to, że Świetlik ma wolę życia. Dzisiaj rano przeżyłam szok, kiedy zobaczyłam, jak próbuje wskoczyć na kanapę. Wychudzony, nieporadny, a jednocześnie taki dzielny.

Jeśli nic się nie zmieni, ze Świetlikiem prawdopodobnie będziecie mogli spotkać się podczas Dnia Otwartego – co prawda Świetlik przebywa obecnie poza Azylem, ale niestety jego apetyt ogranicza się do jedzenia rodi ze strzykawki (w ilości niewystarczającej) i trzeba czuwać nad tym, żeby zjadł tyle, ile musi – jednorazowo ok 20-30 ml.

DSC09374.JPG

DSC09361.JPG

DSC09356.JPG

DSC09349.JPG

DSC09345.JPG

DSC09347.JPG

Świetlik pokazuje, że Rodi Care to nie jest po prostu karma, to zastrzyk życia.

Dzisiaj okazało się, że nasze zapasy Rodi Care są mniejsze niż nam się wydawało.

 Zostało tylko pół worka granulatu. W związku z tym prosimy Was o wsparcie na zakup tej niezastąpionej karmy.

Tym razem chcielibyśmy kupić 3 worki granulatu Rodi Care Basic 25 kg i jedno duże opakowanie Rodi Care Instant.

Łącznie to będzie ok. 1500 zł. Rodi Care kupujemy w Niemczech w dużych opakowaniach, bo przy Azylowych hurtowych potrzebach to się najbardziej opłaca.

Zbiórkę tradycyjnie prowadzi dla nas Ola: olagrudziadz@wp.pl. Przed wpłaceniem środków, prosimy najpierw o kontakt mailowy z Olą albo z nami na priv :*

Po innych naszych zbiórkach wiemy, że możemy na Was liczyć i z góry pięknie dziękujemy <3

***

Przed nami Dzień Otwarty i kilka intensywnych dni przygotowań, ale już dzisiaj myślimy o tym, co czeka nas w przyszłym tygodniu po powrocie z urlopu doktora. Szczególnych doznań dostarczą nam panowie – Boski, Luigi i Świetlik.

W poniedziałek razem ze Świetlikiem na badanie RTG głowy pojedzie Boski.

Oko Boskiego nie wygląda najlepiej. Dzięki zagałkowej gentamycynie powinniśmy dotrwać do poniedziałku, ale Boskiego czeka zabieg korekty, być może usunięcia części zębów – na pewno siekaczy. Biorąc pod uwagę serce Boskiego, myśl o przeprowadzeniu u niego takiego zabiegu wywołuje osłabienie.

Ciężki zabieg czeka również Luigiego. Na szczęście Luigi nie chudnie (jest wystarczająco chudy…), ale po kilku trochę lepszych dniach, znowu ma mniejszy apetyt. Dzisiaj musimy przyciąć jego siekacze, ale obawiam się, że w jamie ustnej znowu pojawiła się ropa.

Poza tym w Azylu walczymy z królikami kichającymi – brzozowskie króliki nie odpuszczają. W zeszły czwartek u wszystkich kichaczy zastosowaliśmy nowy antybiotyk – draxxin, który podawany jest raz w tygodniu i ma wykazywać się bardzo wysoką skutecznością w leczeniu pasterelozy (to nowy antybiotyk stosowany u królików w USA). Poza tym w czwartek wdrożyliśmy u 9 królików terapię zylexisem – bardzo silnym lekiem stymulującym odporność. W sobotę kichająca ekipa otrzymała drugą dawkę zylexisu, a jutro podam im trzecią (plus antybiotyk). Ulubionym hasłem wolontariuszy jest na pewno wypowiadane kilka razy dziennie zdanie – daj znać kto kichał. Obserwacje są różne. Na pewno jest spokojniej. U części królików widać poprawę, ale zobaczymy jak sytuacja będzie się dalej rozwijać. Mam nadzieję, że tak jak jesienią, kiedy walczyliśmy z brzozowskimi zarazami, i tym razem osiągniemy zadowalający efekt (i zyskamy odrobinę spokoju).

Dzień Otwarty tuż tuż, a my dziękujemy za kolejne fanty na licytację – szybkaaukcja@wp.pl – dziękujemy  

DSC09272.JPG

DSC09273.JPG

na pożegnanie

duszkowy omyk – jak zawsze imponujący

DSC09381.JPG

cdn.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

*