Merytorycznie, O królikach

Diagnoza

18 listopada 2013

Diagnoza to podstawa. Wie to każdy miłośnik doktora Housa. Wie to każdy pacjent doktora Krawczyka. Do wpisu o diagnozach natchnęła mnie rozmowa z doktorem (Krawczykiem, nie Housem – to mogłoby świadczyć niedobrze o stanie mojego umysłu) w minioną sobotę oraz refleksja Oli odnośnie leczenia bydgoskiego królika z ropniem, który trafił do doktora w stanie krytycznym, z kośćmi przeżartymi ropą. Królik ten wcześniej był „diagnozowany” przez 1,5 roku przy użyciu rozmaitych metod, a chory był po prostu na ropień – chorobę tak oczywistą i powszechną, że każdy miłośnik królików rozpoznałby ją bezbłędnie na pierwszy rzut oka. Czy to działanie weterynarzy w złej wierze? Czy ich niewiedza? Tego się pewnie nie dowiemy…

Doświadczenie naszego ulubionego doktora od królików to nie tylko studia, przeczytane książki i ciężka praca, to setki, a może nawet tysiące królików, jakie przyjął w swoim gabinecie. Mamy w tym niemały udział – to my fundujemy doktorowi trudne zabiegi i bardzo ciężkie przypadki. Zbieramy chore króliki, źle zdiagnozowane, a doktor daje im drugą szansę.

Chciałam wskazać poniżej choroby, których szukają u królików weterynarze, a które mogą nas skłonić do myślenia, że jednak nie mamy do czynienia ze specjalistą. Od jakiegoś czasu widzimy, że wzrasta wiedza weterynarzy o królikach, mamy w Polsce kliku, kilkunastu bardzo dobrych specjalistów od zajęczaków, ale wciąż są to jednostki. W mniejszych miejscowościach, gdzie królik pojawia się w gabinecie sporadycznie, weterynarze wciąż mają trudności z rozpoznaniem i leczeniem wielu całkiem powszechnych chorób. Króliki traktowane są podobnie jak psy czy koty i podobnie leczone – diagnozuje się więc u nich cukrzyce, nowotwory i inne niekrólicze choroby.

Zaznaczam, że oczywiście weterynarzem nie jestem, ale działkę chorób króliczych zgłębiam z pasją  – doktor Krawczyk wie, że jak jest coś do pokazania, to ja chcę to widzieć – bez zajrzenia do paszczy, ucha i do wnętrza króliczego nosa nie wyjdę z gabinetu.

Jestem również przekonana, że Ola wie o chorobach królików więcej niż 95% weterynarzy w Polsce 😛 Dyktuje dawkowanie leków wybudzona nocą ze snu. Więc w tym temacie prosiłam także Olę o konsultację.

Koniec wstępu. Do rzeczy.

Uważajcie na następujące diagnozy:

Promienica – rzadka bakteryjna choroba, dotykająca głównie bydła. U królików mylona z popularnym ropniem okołozębowym. Jeśli wyczujesz u swojego królika twardy guzek pod brodą, na żuchwie czy w okolicach nosa i usłyszysz od weterynarza, że Twój królik ma promienicę (bez zrobienia punkcji/posiewu/histopatologii) – odwróć się na pięcie i natychmiast idź do innego specjalisty.

Promienica może się zdarzyć u królika, jednak jej wystąpienie u królika domowego to jak wygranie szóstki w totka. Weterynarzy może tłumaczyć fakt, że jest to jedna z nielicznych chorób królików wymienianych w dawnych podręcznikach.

Nowotwór złośliwy – w porównaniu do innych zwierząt odpowiednio karmione króliki (nie parówkami, serem i chlebem) bardzo rzadko zapadają na nowotwory. Wyjątkiem są nowotwory hormonozależne: macicy, jajników – te zdarzają się dość często u niesterylizowanych samic, a możliwość zachorowania wzrasta wraz z wiekiem królicy. Zdarzają się także nowotwory jąder u niekastrowanych samców. Inne nowotwory – mięsaki, gruczolakoraki przewodu pokarmowego itp. są u uszatych bardzo rzadkie. Doktor Krawczyk mówi, że ma to w ogromnej mierze związek z roślinną dietą królików.

Gdy wymacasz u królika guz na głowie, w okolicach żuchwy i weterynarz szuka nowotworu twarzoczaszki – nalegaj, aby sprawdził czy to nie jest ropień – ropa u królików często jest gęsta niczym pasta do zębów i podczas punkcji wcale nie musi pojawić się w strzykawce.

Jeśli weterynarz czuje guz w jelitach/żołądku – należy najpierw wykluczyć zator lub bezoar.

Jeśli czujesz ruchomy guz na korpusie królika – może być to niegroźny włókniak lub tłuszczak (dość częste u królików z nadwagą). Zwykle tłuszczaków jest na ciele więcej – można wówczas dla uspokojenia wyciąć jeden i wykonać badanie histopatologiczne.

Czasami niewielkie guzy powstają jako odczyny poszczepienne – jeśli skojarzysz, że królik w dane miejsce dostał szczepionkę, możesz być niemal pewien, że guz jest niegroźny i po jakimś czasie się wchłonie.

Udar/wylew – „mój królik odszedł z powodu wylewu” – nie raz już to słyszałyśmy. A jakie były objawy rzeczonego wylewu/udaru? Zespół objawów neurologicznych: przekrzywiona głowa, oczopląs, kręcenie się w kółko, biegnięcie na oślep i uderzanie o ściany, albo też porażenie kończyn i niedowład. To klasyczne objawy encephalitozoonozy – postaci mózgowej albo rdzeniowej. Choroby ciężkiej, ale możliwej do wyleczenia i/lub kontrolowania.

307957_428451883895734_1476078864_n

U Hugo przewlekła postać encephalitozoonozy przejawiała się kręceniem się w kółko, bieganiem na oślep

Cukrzyca – królik dużo pije i oddaje dużo moczu, więc ma cukrzycę. Czy aby na pewno? Cukrzyca jest bardzo rzadka u królików. Podwyższony poziom glukozy we krwi najczęściej pojawia się w wyniku stresu, a takim z pewnością jest sytuacja pobrania krwi w gabinecie weterynaryjnym. Jeśli królik dużo pije i sika, najpierw należy skupić się na parametrach nerkowych oraz badaniu moczu. Myślenie o cukrzycy powinno się pojawić dopiero, gdy inne opcje zostaną wyczerpane.

Katar – leczony miejscowo bez szukania przyczyny. Przyczyn kataru może być u królików wiele – od zwykłego nieżytu, przez problemy zębowe, po ciężkie zakażenia bakteryjne. Aby skutecznie leczyć katar, należy znaleźć jego źródło. Leczenie antybiotykami bez zrobienia porządku z zębami będzie przynosiło krótkotrwały rezultat, a problem będzie się tylko pogłębiał.

Leczenie tego, co naturalne:

Zmiany skórne – niektóre króliki tak już mają, że na ich karkach i za uszami pojawiają się wyłysienia. Zwłaszcza w przypadku lewków i angorek jest to częste. Jest to fizjologiczne i powszechne. Jeśli skóra jest czysta, nie łuszczy się, nie ma zaczerwienienia, a jedynie wyłysienie – może to być zupełnie naturalne. Jeśli weterynarz jednak zechce leczyć takie wyłysienie bez pobrania zeskrobiny – powinno to skłonić was do refleksji. Agresywne leczenie maściami sterydowymi i lekami antygrzybicznymi może spowodować u królika spadek odporności i wpędzić go w szereg chorób, z których trudno będzie mu wyjść.
Oczywiście wyłysienia powinny budzić niepokój, zwłaszcza jeśli towarzyszą im inne zmiany skórne (łupież, zaczerwienie, odczyny itp.) czy intensywne drapanie.

Różnobarwne tęczówki – hmm, tak, niezwykłe, naturalne różnokolorowe królicze tęczówki brane są czasem za zmętnienie, uszkodzenie rogówki, zaćmę, encephalitozoonozę, brak witamin i inne potworności i leczone antybiotykami, sterydami i co tam jeszcze można królikowi zaaplikować.

DSC03550

Chaber to przykład królika z różnobarwną tęczówką

To na pewno nie wszystkie przypadki. Oczywiście chętnie poczytamy o Waszych doświadczeniach w tym temacie.

59 komentarzy

  • Odpowiedź Martyna 12 listopada 2018 at 18:20

    Chciałabym zadać pytanie odnośnie tego czy u królików znajprawdopodobniej z obrzękiem płuc można stosować sterydy?

  • Odpowiedź Sandra 16 października 2018 at 22:35

    Witam. Mam królika którego dostałam 3-⁴ miesiące temu. Królik od miesiąca cały czas chudnie nie ma siły chodzic je normalnie cały czas się chwieje na tylnych łapkach podtrzymuje się jedynie na przednich. Nie trzyma w ogóle moczu jak podnoszę go cały czas siusia. Byłam u wterynarza ( 16.10.18) weterynarz stwierdził że mój królik ma raka. Nie wiem jak mam się z tym pogodzić

    • Odpowiedź Ola Azyl dla Królików 16 października 2018 at 22:43

      Witam, czy była Pani u weterynarza, specjalizującego się w leczeniu królików? Na jakiej podstawie weterynarz stwierdził nowotwór?

  • Odpowiedź Emilia 22 września 2018 at 12:04

    Witam!
    Mama króliczkę prawie 3-letnia. Jakieś dwa lata temu zaniepokoiło mnie to, że królinka kiedy śpi(zwłaszcza gdy śpi na tzw. „kurkę”) to zdarza jej się chrapać. Zdarzało się również, że wydawała takie dźwięki jakby chrząknięcia gdy coś łapczywie jadła. Próbowałam się dowiedzieć co może być przyczyną u weterynarzy jednak nikt nie próbował jej diagnozować. Odsyłano mnie do Lublina (mieszkam w Kielcach) jednak nie posiadam auta a nie wyobrażam sobie podróży z królikiem komunikacją publiczną. Taka sytuacja trwa już dłuższy czas, dzisiaj króliczka podczas jedzenia swojej lubionej babki lancetowatej strasznie „charczała”. Bardzo się o nią boję, obawiam się też, że operacji mogłaby nie przeżyć bo bardzo źle się czuła po sterylizacji. Królik ma problemy z zębami jednak kilka dni temu były kontrolowane u weterynarza. Żadnych innych objawów nie ma. Normalnie je, załatwia się, dokazuje. Nie ma wysięku z nosa, ani z oczu, była szczepiona. Czy spotkała się Pani z podobnym problemem u królika?

  • Odpowiedź Ania 21 lipca 2018 at 08:36

    Witam
    Mój królik ma dwa lata. Od samego początku ma problem z zębami, rosną mu nie równo i ich nie ściera, regularnie chodzimy podcinać zęby. Od wczoraj rana królik przestał jeść i pić nie załatwia się. Byliśmy u weterynarza zbadał go i stwierdził że królik ma bardzo poraniony język przez właśnie swoje krzywe ząbki. Wyrównał mu je, dostał lek przeciwbólowy. Królik dalej nie chce jeść. Próbowałam dać mu wody i jedzenie ale obraca mordkę i nie da się go nakarmić 🙁 Nie chce żeby się zaglodził 🙁
    Co robić?!?!

    • Odpowiedź Katarzyna Azyl dla Królików 21 lipca 2018 at 11:02

      Koniecznie zaopatrz się w karmę ratunkową np. RodiCare Instant, Karmę ratunkową doktora Ziętka. Jeśli nie masz możliwości zakupienia takiej karmy, można zmielić lub rozmoczyć granulat i podawać strzykawką (podaje się go trudniej niż karmę ratunkową i jest mniej odżywczy). Królik musi dostawać leki przeciwbólowe, nawet dwa razy dziennie. Skąd jesteś? Być może warto skonsultować sprawę z innym lekarzem.

  • Odpowiedź Agnieszka 17 kwietnia 2018 at 18:10

    Witam. Wczoraj niestety mój 2 miesięczny króliczek odszedł… Było to tak ze kiedy niosłam go po schodach wyskoczył i spadł. Zaczął biegać i we wszystko uderzać potem się teoche uspokoił i po jakimś czasie zadławił się krwią i… skonał podczas drogi do weterynarza. Pani weterynarz stwierdziła uszkodzenie wewnętrzne a potem jeszcze powiedziała ze królik miał pasożyty w jelitach o czym nie wiedzieliśmy. Zastanawia mnie tylko co mu było bo po upadku oprócz tego ze był trochę w szoku i wbiegał we wszystko był spokojny przez jakiś czas…Z jakiego powodu zadławił się krwią? Nie dało się go uratować?

  • Odpowiedź Karolina 25 stycznia 2018 at 09:38

    Witam. Mam pięcioletnią samiczkę która ostatnio bardzo dużo przeszła. Miliony zastrzyków. Nowotwór układu rodnego. Już pod tym względem jest wszystko ok ale pojawił się guz. Miękki, koło łapki. Powiększył się i stwardniał. Biopsja nic jednoznacznie nie wykazała. Jedynie że są bakterie. Ale szereg antybiotyków niczego nie zmienił. Pojawił się kolejny guz na grzbiecie, to można podejrzewać odczyn po zastrzyku bo początkowo guz był malutki a na nim zewnętrzna zmiana. Jest jeszcze jeden,trzeci. Na karku. Wszystkie guzy są juz twarde i dość duże. Królik nie reaguje za bardzo przy dotyku. Także raczej są niebolesne. Czy ktoś spotkał się z czymś takim? Co ważne mała funkcjonuje normalnie. Jest żywa, ma apetyt. Wyniki dobre. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł to bardzo proszę o podpowiedzi. Wydałam już miliony ale najgorsze że nie wiem co to jest. Jest pod opieką specjalistów. Wizyty 2 razy w tygodniu. Z góry bardzo dziękuję.

  • Odpowiedź Sylwia 8 czerwca 2017 at 15:48

    Witam. Wykrylam u mojego kroliczka guzek w okolicy za lewa przednia lapka ? Mieszkam w okolicach Oswiecimia czy moze ktos polecic lekarza weterynari z tych okolic specjalizujacego sie w kroliczkach ? Prosze o kontakt pod adresem sylwusia2210@vp.pl

  • Odpowiedź Asia 1 czerwca 2017 at 19:43

    Witam, mam królika 11 lat u którego zdiagnozowano guza na jadrze. Królik jest w bardzo dobrej formie, biega i jest wesoły. Zastanawiamy się nad kastracja – czy warto podejmować takie ryzyko w świetle jego wieku? Weterynarz ma wątpliwości z uwagi na zaawansowany wiek ale z drugiej strony ogólnie bardzo dobra kondycję królika. Będę bardzo wdzięczna za opinie.

    • Odpowiedź Katarzyna Azyl dla Królików 6 czerwca 2017 at 14:52

      Nowotwory jąder u starszych samców są niestety dość częste. Przede wszystkim takim przypadkiem powinien się zająć lekarz weterynarii specjalizujący się w leczeniu królików, tzn. taki który przeprowadził setki zabiegów. Jeśli zdecydujecie się na zabieg kastracji, konieczna jest przed nim poszerzona diagnostyka – badania krwi (morfologia i biochemia), echo serca, usg jamy brzusznej. Decyzja należy do Ciebie i do lekarza.

  • Odpowiedź Werio Rossmer 28 maja 2017 at 17:37

    Dzień dobry! Dziś podczas głaskania mojej 6 letniej Tuptusi wyczułam na boku, przy nodze coś wypukłego. Po odgarnięciu sierści zobaczyłam taką ciemno róróżową gulę. Nie mam pojęcia co to może być, ale w kaźdym razie królika chyba to nie boli- nie reagował jak go w tym miejscu dotykałam. Miał ktoś kiedyś coś podobnego z królikiem? Albo wie chociaż co to jest? Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź.. 😉

    • Odpowiedź Katarzyna Azyl dla Królików 1 czerwca 2017 at 10:57

      Musisz iść do lekarza weterynarii. W przypadku takich zmian, trzeba koniecznie sprawdzić, co to jest. Może to być nic niepokojącego, ale może to być np. ropień, który trzeba usunąć i leczyć.

  • Odpowiedź Paula 24 maja 2017 at 21:11

    Witam, posiadam od miesiąca karzelka i zauważyłam ostatnio ze powiększa się jakaś dziwna niby plamka niby łysienie na Nosku i kawałku puszczka co to może być. Warto udać się do weterynarza?

    • Odpowiedź Katarzyna Azyl dla Królików 26 maja 2017 at 20:11

      Często od nosa zaczyna się tradycyjne linienie, a teraz jest okres, kiedy króliki linieją na potęgę. Proszę obserwować, czy porasta to krótszą sierścią.

  • Odpowiedź Magda 18 maja 2017 at 20:57

    Witam. Mój królik był szczepiony i po ok. 2 tyg zauważyłam u niego niewielki guzek (taki strupek, dookoła jest minimalne zaczerwienione), gdy chciałam dotknąć to królik zaczął się wyrywać i było widać, ze go boli. Czy to na pewno nic poważnego ? Czy iść z tym do weterynarza ?

  • Odpowiedź Asia 11 maja 2017 at 20:51

    Witam
    Mojemu królikowi który ma 6 lat pod okiem zaczęła rosnąć jakaś gulka królik zachowuje się normalnie jednak oczko trochę ropieje co to może być

    • Odpowiedź Katarzyna Azyl dla Królików 11 maja 2017 at 21:03

      Niestety najprawdopodobniej to ropień okołozębowy. Trzeba niezwłocznie udać się do specjalizującego się w leczeniu królików lekarza weterynarii.

      • Odpowiedź Asia 12 maja 2017 at 20:52

        Jestem już umówiona na wizytę. Proszę mi powiedzieć co w takim przypadku powinien zrobić weterynarz?

        • Odpowiedź Katarzyna Azyl dla Królików 12 maja 2017 at 21:07

          Jeśli to specjalista od zwierząt futerkowych i egzotycznych, to na pewno będzie wiedział co robić 🙂 Z pewnością trzeba wykonać badanie jamy ustnej ze szczególnym uwzględnieniem zębów trzonowych, zrobić RTG czaszki (jaki jest stan korzeni zębów) oraz sprawdzić drożność kanalika łzowego. Być może lekarz będzie chciał od razu oczyścić ropień (jeśli to oczywiście ropień).

    • Odpowiedź Magda 19 maja 2017 at 20:23

      w miejscu szczepienia ( szczepionka przeciwko pomorze i mykso ). Królik ma z 5 lat

      • Odpowiedź Katarzyna Azyl dla Królików 19 maja 2017 at 20:33

        Takie miejscowe reakcje skórne się zdarzają i nie są niczym groźnym. Najlepiej ich nie dotykać, niczym nie smarować, tylko obserwować. Zwykle po jakimś czasie strup odpada i miejsce porasta sierścią 🙂

        • Odpowiedź Magda 20 maja 2017 at 12:31

          Dobrze i dziękuje za odpowiedź 🙂

  • Odpowiedź Karolina 10 maja 2017 at 10:34

    Witam! Potrzebuje pomocy, zauważyłam wczoraj u mojego królika że ma powiększone, i prawie czarne jądra. Króliczek aktualnie choruje na zapalenia spojówek i jest osowiały, być może te jądra już wcześniej takie były ale nie zauważyłam tego 🙁 mały bardzo mało siana zjada, ogólnie widzę że schudnął bo z pulchnego królika się zrobił cieniutki. Czy to może być rak ? Królik jest dość młody może mieć około roku i 4 miesięcy (kupiony rok temu, pani w sklepie powiedziała że ma około 3 miesiące). Nie wiem czy w tak młodym wieku to już może być rak. Boję się o niego bo kupiłam go chorego miał ropień i wiele przeszedł. A teraz znów się coś dzieje. Nie chce go stracić. Jestem z Łodzi, zna ktoś weta króliczego z Łodzi lub okolic ?

    • Odpowiedź Katarzyna Azyl dla Królików 11 maja 2017 at 15:10

      Sprawa wygląda na skomplikowaną. Jednak zapalenie spojówek i opuchlizna/ martwica jąder mogą niestety sugerować myksomatozę (to niestety gorsza opcja niż nawet nowotwór). Czy królik był szczepiony na choroby wirusowe?
      Lekarze weterynarii w Łodzi zajmujący się królikami to:

      lek. wet. Aleksandra Bobińska
      lek. wet. Magdalena Kobiałka
      lek. wet. Tomasz Jóźwik (chirurg)
      Przychodnia Weterynaryjna „Zwierzętarnia”
      Al. Włókniarzy 234 A
      90-556 Łódź
      tel. 660 95 05 75
      info@zwierzetarnia.pl

      lek. wet. Mateusz Michałkiewicz
      Specjalistyczny gabinet weterynaryjny Mateusz Michałkiewicz
      95-002 Glinnik, ul. Słoneczna 1
      tel. 605 405 431
      gabinet@zwierzyniec-vet.pl

      lek. wet. Małgorzata Folusiak
      Niwet
      Odrzańska 32, Łódź
      tel. 42 207 32 09, 727 471 181

      lek. wet. Łukasz Turniak
      Przychodnia Weterynaryjna Psia Kość
      Rojna 17, Łódź Teofilów
      tel. 42 650 94 19, 602 577 519

      Proszę koniecznie wybrać się do któregoś z gabinetów z listy. Wygląda to bardzo poważnie.

      • Odpowiedź Karolina 12 maja 2017 at 12:50

        Mam diagnozę- myksomatoza poszczepienna. Królik 22 kwietnia był szczepiony na mykso i pomór. Mam zalecenie aby smarować maścią oczy i kremem z witaminą A jąderka. Zauważyłam też jeszcze u niego w okolicy noska i na uszach krostki oraz często kicha ale nie ma wydzieliny z nosa. Czy mogę coś jeszcze dla niego zrobić, coś mu podawać aby ulżyć? Wet mówił że objawy powinny ustępować ale nie określił ile to może potrwać jeszcze. Póki co humor ma chociaż odrobinkę lepszy, ale bardzo mało je sianka. Problemów z bobkowaniem nie ma. Inne rzeczy zjada bardzo chętnie.

        • Odpowiedź Katarzyna Azyl dla Królików 12 maja 2017 at 14:23

          Jeśli był szczepioy i to myksomatoza poszczepienna – to najlepsza z opcji. Przebiega ona zwykle łagodnie i mija sama po kilkunastu dniach. Krostki na uszach i kichanie (nos także dotyka opuchlizna) to standardowy objaw reakcji poszczepiennej. Zwykle najlepiej nie robić nic. Wiem, że to dziwna porada, ale tak się postępuje przy myksomatozie poszczepiennej. Trzeba zapewnić królikowi spokój, unikać przeciągów i przegrzania. Zdrowia królikowi życzę 🙂

          • Karolina 12 maja 2017 at 22:52

            Moje maleństwo kochane. Ale z dwojga złego już lepsze to. Dziękuję ślicznie za poradę 🙂 A życzenia zdrówka przekaże Uszatkowi wraz z porannym buziakiem 🙂

  • Odpowiedź Kinga 17 kwietnia 2017 at 20:25

    Witam mam pytanie jezeli chodzi o nowotwory, wyczulam u mojego kroliczka guzek przy kosci tylniej lapki, czy tak jak wczesniej w artykule jest napisane czy mozliwe ze to tluszczak albo wlasnie wlokniak tym bardziej ze moj kroliczek jest puszysciejszy, tydzien temu dostal tez szczepionke wiec moze od tego? czy mozlwie ze to jednak cos powazniejszego?

  • Odpowiedź Maja 12 kwietnia 2017 at 10:48

    Witaj Katarzyna,

    mam pytanie: królik uderzył mocno głową w ścianę i teraz ma objawy jak przy wylewie: gałka oka ucieka, głowa przechylona, kręcenie się w kółko, brak równowagi. Lekarz podał steryd, wit B i przeciwbólowe. Jednak powiedział, że nie jest wystarczającym specjalistą.
    Kogo poleciłabyś w okolicach Krakowa ewentualnie Warszawy, żeby profesjonalnie sprawdził, czy królik będzie mógł funkcjonować?
    609 218 188, mwilczynska@poczta.fm

  • Odpowiedź Daria 2 grudnia 2016 at 14:06

    Witam,
    Mój króliczek choruje już od dłuższego czasu i żaden wet w okolicy nie jest w stanie mu pomóc… 🙁

    Czy ktoś zna jakiegoś dobrego weterynarza, który ma wiedzę na temat królików w okolicy trójmiasta?

    • Odpowiedź Katarzyna Azyl dla Królików 2 grudnia 2016 at 15:17

      W Trójmieście lekarzami specjalizującymi się w leczeniu królików są:

      lek. wet. Agnieszka Pyrak-Szychowska
      lek. wet. Aleksandra Bodakiewicz
      AlterVet
      ul.Kartuska 345B / U8
      80-125 Gdańsk, Jasień
      tel. 58 380 04 44

      lek. wet. Marcela Wawrzyniak–Gursztyn
      Przychodnia Weterynaryjna
      ul. Feniksa 28, 80-299 Gdańsk
      tel. 58 552 73 98, kom. 513 131 214

      Powodzenia!

  • Odpowiedź ZUza 31 maja 2015 at 21:19

    Witam serdecznie. Chcialam zapytac o mojego 2.5 miesiecznego krolika samczyka, baranka miniaturke. Kupilam go miesiac temu i odrazu zachorowal, zaczely sie wylysienie, bialy lupiez, i skora z szaro-zielonkawym kolorem w miejscu wylysien, stamtad tez wlosy wybieralam garsciami z ta luszczaca skora. To jest na uszach , karku troche i troche kregoslupie , reszta czysta. W uszach ma strupki male, byl nalot brazowy, ale juz uszy coraz czystsze, tez przemywam, a na uszach ropien jeden duzy i male na okolo, jakby sie zaczynajace. Krolik jest 2 tyg po zaszczepieniu na mykso i pomor. Jestem w holandii obecie tu mieszkam , wiec zdiagnozowali tu schimmel- tlumacze to jako plesn, odkazam klatke coedziennie i caly dom, krolik w klatce, nie wychodzi, ma krople z intrakolazolem na 21 dni i antybiotyk na ropnie z trimethoprim i sulfamethoxazol i widze , ze ten najwiekszy znika , a antybiodyk mamy od wczoraj. Dodatkowo dzis przy dotyku wyczulam na kregoslupie ruchomy podskorny guzek nizej karku, nie boli go jak dotykam. Kojarze, ze to miejsce szczepienia , wiec moze poszczepienny odczyn? Prosze powiedzcie , jak sie opiekowac krolikiem, zeby jak najszybciej i skutecznie go wyleczyc i czy to leczenie , ktore mamy jest wystarczajace?Dziekuje serdecznie za rady,bo tu w obcym kraju , ciezko mi sie konkretnie dogadac, a ja sie bardzo martwie on tego uroczego malucha.

  • Odpowiedź larosa 15 lutego 2014 at 21:16

    Pierwszy raz z moim Albinkiem u weterynarza pokazałam się jakieś 3 tyg temu. Pani weterynarz stwierdziła,że ma problemy z uzębieniem więc w narkozie przycięła mu ząbki jednego wyjęła bo opierał się na dwóch sąsiednich. zaleciła również antybiotyk na który mieliśmy przyjeżdżać co dwa dni przez dwa tygodnie. Przez 1 tydzień jeździłam natomiast na początku drugiego tygodnia czy p.weterynarz poszła na urlop i zaczęła się moim Albisiem zajmować się inna pani doktor to poprosiłam o możliwość robienia zastrzyków w domu. Szczególnie,że na dworze zimno i jeździć na 2 min to troche bezsensu jak mogę poprosić mamę. Tak więc robiłyśmy mu w domu. Po tygodniu konsultacja i koniec z zastrzykami. waga mu nieznacznie zmalała,pokazałam pani weterynarz guzek który wykryłam pod jego żuchwą z prawej strony..p.dr.kazała obserwować. Po kolejnym tygodniu zaczął mi strasznie głośno oddychać? tak to chyba dobre stwierdzenie..więc zaczął mi strasznie głośno oddychać przez nos no i pojechałyśmy. RTG,znieczulenie,wyrwanie zęba,przycięcie kilku no i informacja o tym,że zbiera się ropa i Albinek może mieć niedługo ropniaka.. Nie wiem jak temu zapobiec a nie chce słuchać,że się nie da..musi być jakiś sposób..lek..cokolwiek co zniweluje gromadzenie się ropnia. Coś co też mojego portfela nie spustoszy do reszty..bo płacę za wizyty..a on cały czas jest chory..czuję się jakbym stałą w miejscu. Brakuje mi weterynarza z powołania.

  • Odpowiedź iwona 27 stycznia 2014 at 22:12

    Witam, właśnie zauważyłam u mojego królika kilka guzów pod broda są spore nie wiem co to jest? Nie wiem czy jechać teraz do weterynarza który ma klinikę otwarta 24h na dobę czy zaczekać, nie wiem czy to poważne czy nie bo jak nie to bym jutro pojechała o normalnej porze .Proszę o rade

    • Odpowiedź Katarzyna Azyl dla Królików 27 stycznia 2014 at 22:38

      Takie rzeczy zwykle nie dzieją się z dnia na dzień. Myślę, że spokojnie można poczekać do jutra i jechać do sprawdzonego weterynarza znającego się na królikach.

  • Odpowiedź Asia 12 stycznia 2014 at 20:00

    No to ja mam pytanie odnośnie promienicy. Moja królica miała ropnia na żuchwie. Został usunięty, ślimaczył się długo ale daliśmy radę się go pozbyć. Oczywiście diagnoza jest że to promienica bo kość żuchwy podobno była już tak naruszona, że nie można było usunąć chirurgicznie zmiany jaką wywołała w kości. Królica ma się dobrze (ropień się zrobił w 10/2012) i od tej pory odpukać jest ok. Ale głaszcząc małą wyczuwam na szczęce narośl (na kości) która powolutku ale narasta i się powiększa. No i moje pytanie: czy to jest promienica (nie robiono raczej badań bo ich nie dostałam, mam tylko płytę ze zdjęciami rtg sprzed zabiegu) czy to był tylko ropień. Ale jeśli ropień to czemu ta zmiana na kości się tworzy ??? hmmm

    Przyznam, że po usunięciu ropnia nie byłam w innej lecznicy na konsultacji bo nic się nie dzieje. Ale moze powinnam pójść ???

    • Odpowiedź Katarzyna Azyl dla Królików 12 stycznia 2014 at 20:14

      Asiu, to o czym piszesz brzmi jak klasyczny przypadek ropnia okołozębowego. Z ropniami u królików jest tak jak z nowotworami – mimo ich usunięcia, jeśli już zaatakują kość, nawrót (a w późniejszym czasie przerzuty odległe – np. do wątroby, płuc, nerek) jest niemal nieukniony 🙁 To co czujesz na szczęce, to najpewniej właśnie nawrót choroby albo ropień w nowym miejscu. Trzeba to leczyć i nie szukać żadnej promienicy, tylko zrobić RTG głowy, a następnie chirurgicznie wyczyścić nowy ropień, najszybciej jak to możliwe.
      Żeby stwierdzić promienicę, tak jak pisałam w powyższym tekście, powinien być wykonany posiew w kierunku promieniowców (raczej tym się nie kłopocz, tylko szukaj dobrego weterynarza, który wykona zabieg).
      Jak z zębami Twojego królika? Czy przy okazji usuwania ropnia miał usuwane zęby trzonowe? Samo oczyszczanie ropnia niewiele da, jeśli korzenie są bardzo przerośnięte.

      • Odpowiedź Asia 12 stycznia 2014 at 22:03

        ta narośl jest ostra i nieregularna nie wydaje mi się żeby to był ropień no i ma to od roku zaraz jak się zamknęła rana po ropniu. Zęby nie zostały usunięte, każą mi co 1,5 miesiąca przychodzić je przycinać i tak robię.

        Czyli powinnam skonsultować to w innej lecznicy

        • Odpowiedź Katarzyna Azyl dla Królików 13 stycznia 2014 at 08:15

          „Podcinanie” zębów czyli podejrzewam, że chodzi o siekacze? Problemy o wiele częściej sprawiają nie siekacze, a trzonowce. Radziłabym udać się do lecznicy, gdzie zostaną sprawdzone zęby trzonowe za pomocą wziernika oraz wykonane RTG.
          Narośl ostra i nieregularna to może być proces ropny „drążący” kość (biorąc pod uwagę fakt, że kość była zmieniona przez ropień).

          • Asia 13 stycznia 2014 at 18:17

            Po przeczytaniu tego postu o chorobach i tak zamierzałam skonsultować moją króliczkę w innej lecznicy i tak też zrobię. Odszukam płytkę ze starego RTG i pójdę do innego lekarza zobaczę co powie. Faktycznie moja mała może mieć tylko uszkodzoną kość z ropnia a nie koniecznie od razu promienicę … a to by była różnica prawda ???

            Dziękuję Wam bardzo, nie zostawię tego tak

            Pozdrawiam

  • Odpowiedź Ewa 19 listopada 2013 at 16:53

    A mój królik ma zdiagnozowany nowotwór, nie jestem teraz pewna, czy słusznie. Na rtg wyraźnie widać guza między oczami a nosem, który wżera się w kość żuchwy (kość ta w jednym miejscu jest wyraźnie cieńsza, prawie niewidoczna). Królikowi od ponad roku leci ciągle katar z nosa. 2 razy był jego stan zapalny zaleczany antybiotykiem (+probiotyk). Teraz nie leci mu już ropa z nosa, a raczej jakieś płyny surowicze (może z tej znikającej kości). Weterynarz mówi, że nic nie może zrobić, że nie można się dostać do króliczej głowy, czy to prawda?

    Dodam, że królik ma 12 lat.

    • Odpowiedź sonia 19 listopada 2013 at 17:12

      Krolis juz jest staruszkiem,nie mecz go juz zadnymi operacjami…

      • Odpowiedź Ewa 19 listopada 2013 at 18:06

        Oh, nie zamierzam, ale zastanawiam się, czy to rzeczywiście nowotwór i czy to nieuleczalna sprawa (pomijając kwestię wieku mojego króliczka)

        • Odpowiedź Katarzyna 19 listopada 2013 at 18:41

          Moja pierwsza myśl – jednak ropień 🙁 Między nosem a oczami potrafią usadawiać się ropnie wywołane przetokami od przerastających korzeni w szczęce (korzeń przebija się do jamy nosowej i tam zagnieżdżają się bakterie). Zwłaszcza, że był też długotrwały wysięk ropny z nosa…To nie nowotwór zżera kość, tylko ropa.
          Takie ropnie w jamie nosowej na wczesnym etapie rozwoju jak najbardziej można operować i jak najbardziej można dostać się do króliczej głowy. Koło mojej nogi siedzi przypadek, który miał operowany ropień w jamie nosowej, niedaleko oka. U nas jednak udało się to zrobić, zanim została zaatakowana kość.

          Problem w Waszym przypadku może być jeszcze inny – takie zaawansowane ropnie często daja przerzuty odległe (zupełnie jak nowotwory) – do wątroby, płuc, nerek. A to oznacza często śmierć w agonii 🙁 Dlatego tak ważna jest dobra diagnostyka i właściwe leczenie w odpowiednim czasie.
          Obawiam się, że zostaje wam leczenie objawowe i nie dopuszczenie do cierpienia.
          Pozdrawiam!

          • Ewa 19 listopada 2013 at 20:26

            Bardzo dziekuję za odpowiedź! 🙂

  • Odpowiedź ing 19 listopada 2013 at 08:11

    Dziękuje za ten tekst 🙂 Gdyby weterynarze wiedzieli tyle o królikach albo potrafili się chociaż przyznać, że nie mają o tych zwierzakach pojęcia…ehh
    Ja też usłyszałam przy e.cuniculi: „królik miał wylew – ze starości” a Tosia miała jakieś 4 lata.

    • Odpowiedź sonia 19 listopada 2013 at 12:09

      Mnie powiedzial wet,ze krolik-Leos mial lekki zawal serca i go sparalizowalo. To bylo juz dawno temu,kiedy malo co wiedzialam o kroliczych chorobach…dzieki Wam i Forum wiem duzo wiecej a weci wytrzeszczaja galy skad ja to wiem 😉

  • Odpowiedź Iskiera 19 listopada 2013 at 01:04

    Najbardziej popularne werdykty weterynarzy?
    „Nieeee, proszę Pani, te zęby nie są jeszcze do korekty/wyrwania. zobaczy Pani sama, ładne są. Pani nie panikuje”- no jasne, śliczne były. Jestem pewna, że Kurt może to potwierdzić -.-
    I z drugiej strony
    „Zęby są w tragicznym stanie, zobaczy Pani sama, tutaj nic nie pomoże. Wyrwanie? Nie, nie teraz. Poczekajmy. No jak na co? Żeby zobaczyć co będzie dalej!”- w przypadku zębów których jedynym problemem były przerastające korony a nie korzenie.

    A potem się dziwią weterynarze, że właściciel sam lepiej diagnozuje swojego królika :/

    • Odpowiedź Katarzyna 19 listopada 2013 at 08:27

      Doświadczony właściciel to zmora niedoświadczonego (przynajmniej w zakresie królików) weterynarza 😉

  • Odpowiedź Marta 18 listopada 2013 at 22:54

    Super artykuł :*

  • Odpowiedź sonia 18 listopada 2013 at 22:50

    Moj Bobby jest identyczny jak Chaber i tez ma jedno oko niebieskie a drugie piwne. Moze ta rasa tak ma?

    • Odpowiedź Katarzyna 19 listopada 2013 at 08:36

      Króliki rasowe holenderskie nie powinny mieć kolorowych oczu – jest to w ich przypadku wada, w zależności od typu powinny mieć oczy niebieskie, szaroniebieskie lub brązowe.
      Ale u naszych domowych kundelków czysto rasowych przodków trzeba by szukać wiele pokoleń wstecz 😉

  • Odpowiedź Joac 18 listopada 2013 at 22:12

    Nie miałam pojęcia o tym, że cukrzyca i nowotwory są rzadkie u króli (nie, żeby ktoś moim próbował takie diagnozy stawiać). Warto wiedzieć!

  • Odpowiedz na „JoacAnuluj

    *