Fotograficznie, Przypadki i historie, Z życia Azylu

Środa (6.11.2013)

6 listopada 2013

Rusek czuje się już lepiej, chociaż noc z pon./wt. była dla nas koszmarna. Mimo trzykrotnego podania leku na wybudzenie, przez wiele godzin był nieprzytomny. Ok 3 nad ranem miałam nadzieję, że zaczyna się wybudzać – podnosił głowę i czasami reagował na bardzo mocny ucisk za palcami, kiedy spr. czy ma czucie w łapkach, ale nic poza tym. Nie próbował wstawać. Momentami był bardziej świadomy, ale po chwili znowu odpływał. Do ok 8 rano miał sztywne przednie i tylne łapy, tak jakby stracił czucie w jakiejkolwiek pozycji go nie położyłam, nie ruszał się i tak spędziliśmy całą noc – spał przytulony do termofora, a ja masowałam mu łapki, żeby pobudzić krążenie. Rano zaczął powoli siadać, a w ciągu dnia odzyskał już siły i równowagę. Badanie USG niczego nie wykazało, a nie mogliśmy mu wczoraj pobrać krwi, żeby jeszcze bardziej go nie osłabić. Musimy ustalić przyczynę takiej niekrzepliwości krwi. Zobaczymy czy jutro doc zdecyduje się ją pobrać, czy jeszcze poczekamy. Przed chwilą Rusek w końcu zjadł coś z własnej woli. Skusił się na miętę z doniczki…

Żaden czas nie jest odpowiedni na tego typu sytuacje, ale Rusek (i nie tylko on) zawsze wybiera ten najgorszy, kiedy sen jest wyjątkowo cenny…

Rusek w wersji Anioła…

DSC06678.JPG

Dziękujemy wszystkim za niesamowite wsparcie : * i przepraszam za to, że nie odpisywałam na wszystkie sms-y…

Bławatek – jeden z maluchów Łatki czuje się już lepiej. Już wkrótce na pewno zostanie barankiem.

DSC06734.JPG

Response code is 400

Przyjaźń Duszka i Korniszonka kwitnie : )

DSC06699.JPG

Response code is 400

Kurt medytuje, a jednocześnie odpoczywa,

DSC06720.JPG

Response code is 400

podczas gdy jej przyjaciółka Karotka, jak to Karotka również odbywa kąpiel w ziołach ; )

DSC06685.JPG

Response code is 400

Malina z Bratkiem, Iryskiem, Aksamitką i Goździkiem, ale maluchy to nie są jej dzieci! : ) To był przypadkowy układ, ale wyszło ładnie ; )

DSC06800.JPG

Response code is 400

Jaskier

DSC06901.JPG

Response code is 400

Rozetka

DSC06833.JPG

Atłas

DSC06892.JPG

Response code is 400

W poniedziałek do nowego domu w Toruniu trafił Chaber, a wczoraj Ajkju i Momo, które na nowy dom oczekiwały u naszej Janeczki w Łodzi, a w Toruniu w oczekiwaniu na przyjazd swoich opiekunów, czekały tylko kilka godzin : )

Mam nadzieję, że jutro już nic nie stanie nam na przeszkodzie i Kasztanek będzie już po zabiegu : /

11 komentarzy

  • Odpowiedź Janka - po_sąsiedzku 7 listopada 2013 at 13:36

    Wrócił Ruskowi apetyt? czy dalej obstaje przy mięcie
    Na tej fotce http://lh6.ggpht.com/-H-6zu32fRzI/UnlNR7NNJfI/AAAAAAAAWhE/0oTzA5YDzXs/w400-o/DSC06678.JPG to wygląda jak ptaszek <3
    Rusłanie, błękitną krew to się oszczędza! Zdrowiej szybko
    Pokrzywa zawiera żelazo i wit K , może on jej miłosnik

  • Odpowiedź solvieg 7 listopada 2013 at 09:24

    😀 takich widomości dziś potrzebowałam

  • Odpowiedź Graszka 7 listopada 2013 at 07:42

    Jak dobrze zacząć dzień od dobrych wiadomości 🙂

  • Odpowiedź Magda 6 listopada 2013 at 23:08

    Cały czas trzymalismy kciuki za Ruska i nadal trzymamy, duzo zdrówka!

  • Odpowiedź ing 6 listopada 2013 at 23:00

    Rusłan Ty to potrafisz ciotki wystraszyc. Dla matki swojej tez litosci nie masz.
    Uffff

  • Odpowiedź Ola 6 listopada 2013 at 22:34

    Proszę o wybaczenie – Szałwia i Irys, to Rozetka i Atłas – zmęczenie wzięło górę i zapomniałam, że już je nazwałam…: P

  • Odpowiedź Kos 6 listopada 2013 at 21:35

    Zakochałam się w Bławatku 😀

  • Odpowiedź Janka - po_sąsiedzku 6 listopada 2013 at 21:30

    Ja się nie dziwię że Kurt walnęła pozycję na kurkę – nie chce patrzeć jaka z jej psiapsiółki fleja 😉
    Może ktoś mi przypomni skąd trafiła śliczna szałwia no i pochodzenie pseudo dzieci Maliny (ona częstochowianka), bo mi coś się już z lekka pituli

    • Odpowiedź Ola 6 listopada 2013 at 22:35

      Malina jest z Częstochowy, matką maluchów pokażę jutro albo w pt. – to króliczka odebrana przez Magdę wraz z 4 maluchami od właścicielki ; )

  • Odpowiedź MartuchaP 6 listopada 2013 at 21:20

    Uff jaka ulga. Ogromny kamlot spadł z serca po Twojej informacji o Rusku. Baaaardzo się cieszę, nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo! Do zobaczenia jutro.

  • Odpowiedź Eliz 6 listopada 2013 at 21:11

    Ufff jak dobrze słyszeć dobre wieści o Rusku ;* Niech zdrowieje i wraca do sił!
    Trzymam również mocno kciuki jutro za zabieg Kasztanka!;*

    Mam również nadzieję, Olu,że znajdziiesz chwilę aby się zregenerować, bo tamta stresująca noc, musiała być wykańczająca tak jak i inne ostatnie smutne wydarzenia.

  • Napisz komentarz

    *