Merytorycznie, O królikach

Inhalacje u królików

10 września 2014

Katar u królika to kiepska sprawa, zwłaszcza ten przewlekły, bakteryjny, nie odpowiadający na leczenie antybiotykami i lekami podnoszącymi odporność. „Kichacze” nie mają w Azylu tak dobrze jak zdrowe uszate – z wybiegu korzystają tylko indywidualnie, nie mogą się socjalizować z innymi królikami, gdyż bakteryjny katar łatwo się przenosi. Oczywiście to, że „kichacze” nie są najchętniej adoptowanymi królikami, także jest dość zrozumiałe.

Kataru u królików lekceważyć nie można, nie tylko dlatego, że bywa zakaźny (aczkolwiek ludziom w większości przypadków zupełnie nie zagraża!), ale także dlatego, że jego powikłaniem mogą być bardzo groźne zapalenia tchawicy, oskrzeli lub płuc.

Małe otwory nosowe i wąska jama nosowa królika sprawiają, że takiemu smarkającemu delikwentowi często trudno jest odciągać wydzielinę gruszką, zwłaszcza gdy katar jest gęsty, ropny.

Dlatego u królików z przewlekłym katarem, u których antybiotykoterapia nie dała efektów, często stosujemy inhalacje, dzięki którym nosy się oczyszczają i udrażniają, zwierzaki lepiej oddychają, a my unikamy ich gniewu i licznych zadrapań.
Dodatkowo jest to metoda mało stresująca, zwłaszcza, gdy używamy do tego celu np. transportera, a nie trzymamy królika na rękach.

inhalator

Inhalować królika można oczywiście tradycyjną metodą – miskę z bardzo gorącą wodą i naparem z ziół (np. rumianek, tymianek, mięta) stawiamy koło klatki, klatkę przykrywamy i tak pozwalamy królikowi wdychać opary. Ta metoda jednak ma podstawową wadę – po zakończeniu inhalacji łatwo królika wychłodzić (mokre futerko, rozgrzany organizm) i w konsekwencji pogorszyć jego stan.

Dlatego, gdy opiekujemy się królikiem z katarem przewlekłym, warto zaopatrzyć się w nebulizator, który można kupić już od mniej więcej 100 zł. Taki nebulizator przyda się także człowiekowi, którego trapią częste przeziębienia lub alergia (ci z astmą lub innymi przewlekłymi chorobami, nebulizatory zwykle i tak posiadają).

DSC03833

Inhalacje w Azylu – Varius i Kiara

Jako opiekunka Franklina, u którego bakteria w jamie nosowej postanowiła zmutować i antybiotyki nijak się jej nie imają (z katarem walczymy z przerwami już od 1,5 roku), zakupiłam nebulizator specjalnie dla niego. Regularnymi inhalacjami jestem w stanie zapewnić mu jako taki komfort życia.

Co do nebulizatora?

SÓL FIZJOLOGICZNA

W przypadku lekkiego kataru nieżytowego lub w celu udrożnienia nosa, możemy inhalować królika samą solą fizjologiczną. Sól sprzedawana jest w pojedynczych ampułkach albo w dużych butelkach. Małe ampułki są oczywiście droższe, ale bardziej higieniczne. W Azylu ze względu na hurtowe nebulizacje, stosujemy duże butle.

ANTYBIOTYKI

W nebulizacjach stosujemy antybiotyki, które mogą stworzyć z chlorkiem sodu roztwór izotoniczny np. gentamycynę lub enrofloksacynę. Antybiotyki podajemy wyłącznie w częstotliwości i dawkach przepisanych przez weterynarza.
Często łączymy antybiotykoterapię ogólnoustrojową z odpowiednią dawką antybiotyku w nebulizatorze.

MUKOLITYKI

W nebulizacjach można podawać także mukolityki np. ambroksol (Mucosolvan) lub acetylocysteinę (np. Fluimucil). Mukolityki także stosujemy wyłącznie pod kontrolą weterynarza (te do nebulizacji są na receptę).

OLEJKI ETERYCZNE

W Azylu stosujemy je u królików, które nie odpowiadają na leczenie antybiotykami albo jako uzupełnienie antybiotykoterapii. Z ostatnich naszych doświadczeń najlepiej sprawdza się w tym przypadku olejek oregano (w stężeniu 20% lub 30%, oczywiście można kupić czysty, ale jest on bardzo drogi), ale można używać także delikatniejszych olejków np. lawendowego.

Na porcję chlorku sodu 10 ml, stosujemy zaledwie 1-2 krople olejku – tyle w zupełności wystarczy.

Z ostrożnością należy traktować olejki pozyskiwane z drzew iglastych – mogą uszkadzać wątrobę (choć zapewne, aby tak się stało, potrzebna byłaby bardzo wysoka dawka, nie wiemy jednak jaka w przypadku królika). Nie należy stosować gotowych mieszanek typu Inhalol – może on doprowadzić do skurczu oskrzeli.

Olejki kupujemy wyłącznie certyfikowane i dobrej jakości! Stosujemy się do zasad ich przechowywania (np. na słońcu mogą one stracić właściwości lub przekształcić się w szkodliwe dla zdrowia związki).

Olejki łatwo „zaklejają” nebulizator, dlatego urządzenie trzeba często czyścić.

Jak inhalować za pomocą nebulizatora

Nebulizatory zaopatrzone są zwykle w kilka nasadek. Niestety w przypadku królików maseczki niemowlęce nie spełniają swojego zadania – ja osobiście ich nie używam, gdyż królik się mocno stresuje, a ponadto otwory nie są umieszczone w odpowiednich miejscach dla króliczego pyszczka.

Jeśli podaję sam chlorek sodu albo olejki i nie muszę precyzyjnie kontrolować dawki, zwykle korzystam z transportera przykrytego bawełnianym prześcieradłem – Franklin się nie stresuje, a ja mam 20 minut wolnego 😉

inhalacje

W transporterze jest Franklin i tak sobie się inhaluje

Jeśli podajemy w nebulizatorze antybiotyk, należy mieć zawsze na uwadze zapisaną dawkę. Wówczas najlepiej mimo wszystko wziąć królika na kolana i zastosować nakładkę donosową, żeby odpowiednia ilość antybiotyku dostała się do organizmu.

inhalacje2

 Franklin inhalowany antybiotykiem, bardzo niezadowolony

 Oczywiście nie jest to artykuł medyczny, powstał wyłącznie na podstawie naszych doświadczeń. Każdy katar u królika należy leczyć u kompetentnego weterynarza.

Jeśli macie doświadczenia odnośnie leczenia kataru, inhalacji, piszcie w komentarzach. Powyższy tekst zawiera wyłącznie podstawy, chętnie zagłębimy się bardziej w ten temat.

6 komentarzy

  • Odpowiedź Izz 20 marca 2018 at 21:16

    Jakie jeszcze olejki oprócz oregano i lawendowego mogą być stosowane u królików? Mój uszak przeszedł zapalenie płuc, ale katar został i doszlo do niego zapalenie jamy nosowej i uodporniła się w dodatku na antybiotyk 🙁 Dziękuję za pomocny artykuł!

    • Odpowiedź wojtek 4 lipca 2018 at 17:27

      tymiankowy, goździkowy, a drozszych i lepszych opcji – olejki Young Living – Thieves, Purification

  • Odpowiedź Stachu 10 września 2014 at 19:30

    Fikus też był inhalowany z powodu kataru, stosowaliśmy roztwór soli fizjologicznej z olejkiem miętowym do inhalacji. Samo urządzenie mamy identyczne jak na zdjęciu, tylko kolor biały 🙂 Obecnie Fikus nie ma kataru, jednak u niego powodem prychania/kichania była prawdopodobnie wrażliwa błona śluzowa, jak tylko robi się bardzo suche powietrze (zwłaszcza w okresie grzewczym) to znów trzeba mu serwować kilka razy w miesiącu inhalacje.

  • Odpowiedź Baszka 10 września 2014 at 19:12

    gdzie kupujesz olejki? w aptece? polecasz jakąś konkretną firmę? dziękuję za ciekawy artykuł ;o)

    • Odpowiedź Katarzyna Azyl dla Królików 10 września 2014 at 20:14

      Bardzo dobre są olejki Doterra i Young Living, ale są trudno dostępne i drogie. Porównując je z polskimi olejkami, które również polecam (m.in. Kej, Avicenna), te nasze wypadaja dość słabo pod względem stężenia, koloru, zapachu.
      Olejki kupuję w internecie. Można kupować w sklepach zielarskich, aptekach.

    Napisz komentarz

    *