Merytorycznie, O królikach, Przypadki i historie

Kichający królik w domu

6 października 2014

Poziomka jest u mnie od lutego. Byłaby ze mną dużo wcześniej, gdyby nie jej katar. Przez prawie dwa miesiące była leczona przez znakomitego króliczego specjalistę – doktora Krawczyka. Niestety, tak jak u kilku innych królików z częstochowskiej interwencji, Poziomkowy katar ma formę przewlekłą. Wymaz nie wykazuje konkretnej bakterii, królik kicha i ma wilgotny nosek. Kichanie to pewnego rodzaju „wada adopcyjna”, bo ta informacja zniechęca 90% osób szukających uszaka do adopcji…

Powodów do obaw jednak nie ma, choć przyznaję, że też byłam nieco przestraszona, biorąc „kichacza” do siebie. Dzisiaj wiem, że opieka nad kichającym królikiem naprawdę niewiele się różni od opieki nad zdrowymi uszakami.

poziomka

Nos, jaki jest, każdy widzi… trochę zasmarkany

Na co dzień jedynym dodatkowym zadaniem pielęgnacyjnym jest czyszczenie rano i wieczorem noska z zaschniętej wydzieliny. Wystarczy mokry płatek kosmetyczny i kilka przetarć okolic nosa i łapek, które czasem też są trochę poklejone, gdyż królik myje się nimi po kichnięciu. Wszystko schodzi bez najmniejszych problemów – osuszamy mokre miejsca ręcznikiem papierowym i rozczesujemy sierść gęstym grzebieniem.

Zmiany w diecie? Podstawą żywienia królików i tak jest siano i zioła, więc wystarczy dobrać odpowiednie, by wspomóc odporność i zwalczyć bakterie. U nas obowiązkowe pozycje króliczego menu to jeżówka purpurowa, babka szerokolistna i lancetowata oraz liście malin działające antybakteryjnie i przeciwzapalnie, koszyczek rumianku i kwiat nagietka, który pomaga zwalczyć gronkowca i paciorkowca (często to one są przyczyną przewlekłego kataru) oraz korzeń mniszka i kora wierzby. Póki katar się nie nasila nie stosujemy żadnych leków (oczywiście po konsultacji z weterynarzem), tylko wspomagamy leczenie naturą – przy regularnym podawaniu tych ziół kichanie jest minimalne, a nosek tylko lekko wilgotny.

Zdarza się, że katar nagle się nasila – pojawia się gęsta, biała wydzielina a kichanie słyszę znacznie częściej. Oczywiście jedziemy wtedy do króliczego weterynarza i robimy wymaz. Od niego zależy, czy podajemy jakiś antybiotyk, czy stosujemy inhalacje. Przez osiem miesięcy mieliśmy tylko dwa razy taką sytuację – za każdym razem wystarczyły inhalacje z olejkiem oregano, by po kilku dniach wszystko wróciło do normy, czyli sporadycznych kichnięć i wilgotnego noska.

poziomka2

Krótko mówiąc, opieka nad kichaczem to nic strasznego. Każdego królika się czesze, każdego się karmi i każdego się obserwuje, a w razie potrzeby zabiera do weterynarza – smarkacze niczym się nie różnią. Może jedynie tym, że raczej nie powinny wychodzić na dwór, bo nie powinno się ich szczepić i nie mogą mieć kontaktu z innymi królikami. Dla kogoś, kto ma możliwość przygarnięcia tylko jednej pary uszu, kichający uszak będzie idealny 🙂

Magda Nowaczyk-Konieczko

15 komentarzy

  • Odpowiedź Ver 2 lipca 2017 at 17:28

    Mam taki sam problem z moim, małym kichaczem. Testy nie wykazaly zadnych szczepow, kroliczek w ciagu trzech miesiecy mial dwie kuracje antybiotykowe jedna niemalze po drugiej. Dopiero olejek oregano zalagodzil wszystko i doszlismy do etapu gdzie nie kichala i nie miala mokrego noska (byly to okresy bez deszczow). Teraz niestety problem powrocil. Zauwazylam, ze dzieje sie najczesciej tak, gdy jest zmiana pogody, padaja deszcze i w powietrzu jest duzo wilgoci. Sama sie zastanawiam czy to mozliwe..

  • Odpowiedź mama 29 stycznia 2017 at 23:58

    Corka dostala barana od taty na gwiazdke..
    Oczywiscie zajmuje sie nim jak chomikiem ktory byl…od razu otwieralam mu klatke I biega po calym mieszkaniu je karme I pije mleko z kotem …zachowuje sie jak pies czy kot daje mu wolnosc swobode a on wzamian czyszci mi.podlogi z kruszonek;)

  • Odpowiedź Joac 7 października 2014 at 16:55

    Jako opiekunka dwóch kichaczy-pasterellaków potwierdzam, że opieka nad kichającymi królami to nic takiego. U nas leczenie nie przyniosło większych skutków, więc teraz ograniczam się do immunostymulacji i inhalacji olejkami eterycznymi (najczęściej oregano, mięta i lawenda). No i raz po raz kontrola u lekarza, czy bakteria nie przeszła niżej. Mam wrażenie, że kichanie moich królików robi większe wrażenie na mnie niż na nich 🙂

    • Odpowiedź Miłosz 4 października 2015 at 01:27

      Ile kropli oregano stosować na jedną fiolkę soli fizjologicznej

  • Odpowiedź Dorota 6 października 2014 at 22:15

    Nasza Kangusia przyjechała do nas z Azylu pod koniec sierpnia 2013r.Szybko się zadomowiła ,nie było żadnych problemów aż do 22 września,maleńka zaczęła kichać i dziwnie charczeć.Nie zastanawiałam się ani chwili ,szybki kontakt z Patrycją Sowisz ze szczecińskiego SPK i namiary na dr.Sulimę(lekarza od królików).Po telefonicznym kontakcie z kliniką -umówiona wizyta na kolejny dzień-dzień pełen nerwów i obaw.I cóż maleńka osłuchana ,opukana,zbadana jak należy z postępującym zapaleniem oskrzeli i prawdopodobną pasterellozą a tu jeszcze niedługo sterylka,bo szykował się kawaler do przyjazdu.I cóż leki wybrane,leczenie zakończone,wizyta kontrolna zaliczona,zabieg sterylizacji umówiony.po zabiegu bez problemów jednocześnie pobrany wymaz w kierunku pasterellozy- oczekiwanie na wyniki i………………….nie ma bakterii tej paskudnej choroby,ale katar co jakiś czas powraca ,czyścimy nosek gruszką dla niemowląt ,zakrapiamy solą morską i czekamy,raz jest lepiej raz gorzej ale to tylko kichanie.I moja egoistyczna decyzja Kangusi potrzebne królicze towarzystwo .W ten oto sposób zawitał do nas Dziki (teraz Leon),trzy dni dogadywania i od 09.01.2014 cudowna królicza para mieszka w Dziwnowie.Od tamtego dnie Kangusia ani razu nie kichnęła,czy to cud ,w/g mnie tylko tęsknota za towarzyszem własnego gatunku.Kichający królik to wcale nie tragedia.Trzeba kochać wszystkie uchole.Moje są naprawdę kochane przez Nas,żyją bezklatkowo,bezstresowo tak jak powinno to być w domu gdzie są kochane.Mam nadzieję,że tak już zostanie do końca świata i jeszcze jeden dzień:)

    • Odpowiedź Miska 17 kwietnia 2017 at 17:58

      Prosze sprobowac podawac krolikowi neospasmine lub persen dawke powinien ustali wetwerynaz mialam podobna historie z moja krolisia i pomoglo teraz juz od conajmniej trzech lat nie kicha

      • Odpowiedź Katarzyna Azyl dla Królików 18 kwietnia 2017 at 13:03

        Dlaczego na katar weterynarz zalecił neospasminę i persen? Przecież to są ziołowe środki uspokajające, które w żaden sposób kataru nie leczą…

  • Odpowiedź Szpaqus Azyl Dla Królików 6 października 2014 at 21:42

    P[ani Magdo – <3 Jestem fanką na facebooku i autentycznie jestem wzruszona. Ostatnio mam dużo kontaktu z domami stałymi i każdy jeden jest niesamowity. Pani również do nich należy. Jakby trudno nie było w Azylu to czytanie takich tekstów (o minie zadowolonego królika nie wspomnę… :D) wynagradza każdy trud.

    • Odpowiedź Butterflyek 6 października 2014 at 21:53

      Dziękujemy <3 ja mam zupełnie odwrotnie- czytając wpisy z Azylu zawsze wiem, że moja jedna Poziomka w obliczy chociażby takiej Lebiodki to naprawdę żaden problem. Podziwiam Was codziennie 🙂 <3

  • Odpowiedź emilkaa 6 października 2014 at 21:08

    Tylko jak poradzić sobie z – delikatnie mówiąc – niechęcią królika do oczyszczania nosa? Chyba że tylko mój reaguje na to nadzwyczajnymi akrobacjami byleby tylko wyrwać się z moich rąk..

    • Odpowiedź Szpaqus Azyl Dla Królików 6 października 2014 at 21:40

      Wiem z autopsji jakie potrafią zrobić figury i nawet kiedy wydaje mi się że już już mam cię gadzie i wyczyszczę ci tego nochala to one robią ruch głową jakby kości nie miały. Czasem pomaga nowe pomieszczenie, w którym królik nie przebywa np. łazienka czy balkon latem. Jeśli to nie pomaga to może delikatna hipnoza głaskaniem? Jak już mu spadnie czujność to wtedy delikatnie próbować przejechać wacikiem. Albo zainteresować smakołykiem – suszone warzywa, żurawina, owoc. A jak już nic nie pomaga to potrzeba drugiego człowieka i koniec żartów – jedno trzyma, drugie czyści (delikatnie). :3

      • Odpowiedź Butterflyek 6 października 2014 at 21:51

        My czyścimy „na śpiocha” 🙂 Jak jest zaspana, najpierw ją miziam po głowie, potem po nosku, a później… jak prosiak zupełnie przypadkiem drugą ręką wycieram jej smarki z zaskoczenia 😉 Im częściej to robię, tym mniej ona protestuje- przyzwyczaiła się, że nie robię jej nic strasznego. Poza tym Poziomka uwielbia, jak czeszę jej uszy, więc zawsze po czyszczeniu jest rodzynka i czesanie- królik jak pies- za nagrodę da sobie nawet w nosie pogrzebać :p

    • Odpowiedź Ola Azyl dla Królików 6 października 2014 at 22:02

      Trzeba być po prostu bardzo zdecydowanym – królik nie może czuć naszego niezdecydowania i lęku. Królika warto przytrzymać odpowiednio kolanami, czasami dodatkowo kiedy” rzuca głową” przytrzymuję również głową. Bardzo wiele zależy jednak od naszego podejścia i pokonania w sobie obaw, że zrobimy królikowi krzywdę, że się stresuje. Im dłużej nad nim siedzimy, im dłużej próbujemy coś zrobić, „tłumacząc mu”, żeby współpracował, tym bardziej on się zazwyczaj stresuje i buntuje.

      • Odpowiedź emilkaa 7 października 2014 at 09:12

        Staram się go trzymać każdą częścią ciała 😉 – nawet głową, ale ile razy już w szczękę dostałam.. Właśnie najgorsze jest to poczucie, że ja mu taką wielką krzywdę robię, że go to boli, że jest nieprzyjemne. Ale rzeczywiście „tłumaczenie” nie pomaga, chyba mi nie wierzy 😉

    Napisz komentarz

    *