Fotograficznie, Z życia Azylu

Piątek (16.01.2015 r.)

16 stycznia 2015

Nasze obawy dotyczące stanu zdrowia Fasolki potwierdziły się. U Fasolki mamy do czynienia z niewydolnością nerek. Bardzo wysoki mocznik jest odpowiedzialny za to, że Fasolka sprawia wrażenie podtrutej. Niestety również wątroba Fasolki nie jest w najlepszym stanie, chociaż w tej chwili najpoważniejszym problemem są nerki.

Jutro zawenflonujemy Fasolkę i zaczniemy podawać jej dożylne wlewy, aby wypłukać mocznik. Poza tym będziemy podawać Fasolce  dwa razy dziennie chitofos – wielu osobom znany we wersji ipkaitine i enrocin – antybiotyk, który ma bardzo korzystny wpływ na nerki. Fasolka już zawsze będzie wymagać ścisłej kontroli wet., ale teraz najważniejsze jest to, aby wyprowadzić ją z tej kryzysowej sytuacji i ustabilizować. W tej sytuacji bardzo ważne jest dla nas to, że Fasolka jest już wysterylizowana – dzięki temu nie musimy już się tym martwić.

Powalczymy.

Fasolka szybko zdobyła nasze serca. Dzisiaj rozchmurzyła się, kiedy poczuła zapach suszonego jabłka, które zjada z apetytem, aczkolwiek z uwagi na swoją wadę siekaczy musiała popracować chwilę nad tym większym kawałkiem.

DSC06304.JPG DSC06319.JPG DSC06324.JPG DSC06296.JPG DSC06340.JPG

Rineja niestety czuje się gorzej. Wieczorem zaczęła znowu wspomagać oddech, otwierając pyszczek…Rineję najprawdopodobniej czeka kolejna punkcja. Jej stan jest bardzo poważny…

Stokrotka bez większych zmian, poza tym, że jutro czeka nas walka o założenie nowego wenflonu. Jeśli o poprawie stanu zdrowia Stokrotki miałaby świadczyć ilość przegryzionych wlewników, to dzisiaj Stokrotka ma już na sumieniu trzy. Taka była niezadowolona z powodu kroplówki.

Dzisiaj u Dymki oraz u Mefisto pobraliśmy krew do kontrolnych badań. Wyniki powinny być jutro.

Poza tym na froncie bez większych zmian, z małymi wyjątkami.

Boski jest trudnym przypadkiem. Trudno nad nim zapanować, kiedy ma fazę szaleństw. Biega jak opętany, a kiedy już się położy, musi dostać furosemidum…i tak to z nim jest.

Cynamon rozkręcił się z jedzeniem! Nie dostaje już też leków na pobudzenie pracy jelit. Jego jedyny problem stanowi teraz praca nerek, ale chociaż jeden problem po wielu tygodniach udało się rozwiązać…Cynamon to przykład królika, który wymaga codziennej, żmudnej walki o to, aby wyprowadzić go na prostą – nie ma tutaj miejsca na spektakularne ozdrowienie, tak jak w przypadki Pocieszki czy Przylepki. Królik, który nie chce jeść z powodu dotychczasowych fatalnych przyzwyczajeń żywieniowych i niewydolnej/stłuszczonej wątroby uczy  cierpliwości, a w zasadzie czasami doprowadza na skraj cierpliwości, ostatecznie wynagradzając to w taki sposób jak Cynamon zrobił to dzisiaj.

Z taką pasją Cynamon rozpakowywał prezenty, które do Azylu dotarły dzisiaj!

DSC06395.JPG DSC06398.JPG DSC06408.JPG DSC06421.JPG DSC06430.JPG DSC06438.JPG DSC06439.JPG

Zapewniamy, że Cynamon nie rozsmakował się w naklejkach na ziołach – człowiek przyszedł na ratunek, kiedy przykleiły się do futra 😛

Dla równowagi Pocieszka w nocy zrobiła 3-4 bobki – duże, bardzo ładne, ale w zabójczej wręcz ilości i oczywiście nie zjadła ziół, za to kiedy biegała pod Azylu, podjadała siano. Ostatecznie wylądowała pod kroplówką. Zobaczymy jak będzie jutro. Dzisiaj w j. brzusznej nie było gazów ani płynów. Teraz pozostaje tylko ruszyć te leniwe jelita. Ropny katar Pocieszki jest w tej chwili pod kontrolą.

Jutro walczymy u doc.

DSC06332.JPG DSC06351.JPG DSC06384.JPG DSC06468.JPG DSC06475.JPG

Response code is 400

Elfie, w imieniu naszych podopiecznych serdecznie dziękujemy za wspaniałe prezenty, które dotarły do nas dzisiaj!

DSC06286.JPG DSC06287.JPG DSC06290.JPG

Brak komentarzy

Napisz komentarz

*