Z życia Azylu

Poniedziałek (19.01.2015 r.)

19 stycznia 2015

Stokrotka nie żyje. Odeszła dzisiaj wieczorem. Rano wszystko było ok. Zjadła śniadanie. Była jak zawsze słaba, ale nic nie zapowiadało tego, co się wydarzy. Przed wyjściem z domu chciałam podłączyć jej poranną kroplówkę, ale nie zdążyłam. Nagle przewróciła się, skręciło ją, tak jakby za chwilę miało dojść do wstrząsu. Podałam jej natychmiast furosemidum, oddychała spokojnie. Po podłączeniu pod kroplówkę, którą otrzymywała w min. tempie, poczuła się lepiej. Leżała w transporterze w naturalnej pozycji, po 30 min. przyszedł kolejny kryzys. Przewróciła się, pojawiły się typowe zaburzenia neurologiczne, jak przy porażeniu. Byłam pewna, że to koniec, ale nie…Kolejne godziny to była walka o jej życie. Przez wiele godzin Stokrotka leżała pod kroplówką, jej stan nie poprawiał się, a podejrzenie doc padło na skrzep, który mógł zablokować jedną z tętniczek mózgowych – stąd porażenie, a nawet oczopląs. Po podaniu leku przeciwwstrząsowego/przeciwobrzękowego dożylnie stan Stokrotki min. się poprawił. Mimo wszystko mieliśmy nadzieję, że z tego wyjdzie. Oddech, temp. ciała były w normie.

DSC06276.JPG

Wieczorem Stokrotka odeszła – nagle, dosłownie w ciągu kilku sekund. Bardzo spokojnie.

Wyniki sekcji zwłok potwierdziły niewydolność wątroby, ale to nie ona była przyczyną śmierci – przyczyną śmierci Stoktortki był zator tłuszczowy w prawym przedsionku serca, w tzw. uszku doc znalazł dużą ilość tłuszczowych grudek, nie był to więc zator wywołany przez skrzep. Teraz wiemy już najprawdopodobniej dlaczego u Stokrotki pojawiły się wcześniej dwukrotnie tak nagłe kryzysy – Pani Kasia dwukrotnie znalazła ją leżącą w kuwecie, umierającą. Grudki tłuszczu w sercu Stokrotki nie powstały wczoraj, ani też w ciągu ostatnich dni – u Stokrotki mieliśmy najprawdopodobniej do czynienia z takim defektem genetycznym, dlatego była znacznie słabsza niż jej rodzeństwo. Niewydolna wątroba była dodatkiem…Stokrotka funkcjonowała dzięki kroplówką – to one wyprowadzały ją z poprzednich kryzysów i dzisiaj po pierwszej porannej zapaść również trzymały ją przy życiu – dzięki nim krew była rozrzedzona, układ krążenia jeszcze dawał radę. To była jednak kwestia czasu. Dla Stokrotki nie było jakiegokolwiek ratunku. Aby ją ocalić, należałoby przeprowadzić operację na otwartym sercu…

Część grudek tłuszczowych usuniętych z prawego przedsionka serca Stokrotki

IMG_5085.JPG

Stokrotka odeszła spokojnie. To jest najważniejsze…Pani Kasiu, bardzo mi przykro…

* * *

Dzisiaj do doc zabrałam Cynamona, Duszka, Pocieszkę, Przystojniaka i Muszkieterów.

Cynamon ma apetyt, natomiast nie jest zainteresowany pobieraniem wody i wciąż wydala min. ilość moczu. Damy mu jeszcze szansę, natomiast najprawdopodobniej konieczna będzie laparotomia. Ten charakterystyczny dla Cynamona tłuszcz wyraźnie otacza nerkę. Póki co Cynamon na siłę otrzymuje wodę. Przy jego wadze powinien wypijać dziennie ok 70-80 ml wody. Niestety nie chce z nami współpracować, dlatego jedynym rozwiązaniem będą płyny podawane podskórnie albo kroplówki.

IMG_4984.JPG

Duszek wciąż ma kaszel, ale doc mówi, że osłuchowo jest minimalnie lepiej. Patrząc na jego zachowanie u doc, zawsze żartujemy, że jego samopoczucie jest odwrotnie proporcjonalne do stanu zdrowia. Duszka roznosi i bez przerwy je. Czasami ma tylko fazę zawieszenia, kiedy gorzej oddycha i myśli, a potem dalej świruje.

IMG_4999.JPG

Pocieszka dzisiaj w ciągu dnia nie zrobiła zbyt wielu bobków, ale okazało się, że w jelitach są bobki, a w ciągu kilku godzin spędzonych u doc przez większość czasu jadła zioła. Dzisiaj doc pobrał jej zeskrobinę z karku – Pocieszka miała co prawda wszy, ale od początku ma dziwne zmiany na skórze, które nie zniknęły. Poza tym jeśli do przyszłego tyg. zmiana między łopatkami nie zmniejszy się, doc wykona u Pocieszki biopsję cienkoigłową, a jeśli jej wyniki nie będą jednoznaczne, konieczne będzie wycięcie całej zmiany i wysłanie do badanie histopatologicznego. Pocieszkę tak czy inaczej czeka korekta zębów – wszystkie zęby trzonowe Pocieszki są przerośnięte.

IMG_4992.JPG

Przystojniak został dzisiaj zaczepiony, a za 3 tygodnie czeka go kontrolne badanie krwi – być może jego złe wyniki wątrobowe były przede wszystkim dzisiaj wyleczonej już kokcydiozy, a następnie kastracja połączona z wyczekiwaną korektą zębów.

IMG_5025.JPG

Muszkieterów zostawiłam dzisiaj na sam koniec. Doc zainteresował się metodą leczenia splay-leg, na którą uwagę zwrócili nam nasi zagraniczni sympatycy, a także na polskim fb Pani Katarzyna. Postanowiliśmy spróbować.

IMG_5020.JPG

Muszkieterowie zostali zakorkowani. Nie są nadmiernie zachwyceni, ale przy odrobinie chęci są w stanie dość dobrze się poruszać. Atos bardzo dobrze sobie radzi, a Aramis nadal nie może w to wszystko uwierzyć…Metoda ta ma na celu wzmocnienie mięśni, które przy splay-leg są bardzo osłabione. Raz w tygodniu doc będzie zdejmował opatrunek wraz z korkiem i kontrolował stan maluchów. Korek został odpowiednio przycięty na długość, a całość doc zabezpieczył taśmą.

IMG_5056.JPG IMG_5061.JPG IMG_5068.JPG IMG_5073.JPG IMG_5079.JPG IMG_5081.JPG

Wyniki krwi Dymki potwierdziły fatalne wyniki wątrobowe, które utrzymują się u niej od wielu miesięcy – u Dymki przyczyn wyniszczenia wątroby można doszukiwać się zarówno w fatalnym żywieniu, jak i przewlekłej encephalitozoonozie, natomiast zaskakująco dobre – nie pamiętam, kiedy widziałam tak dobre wskaźniki krwi, są wyniki Mefisto, który w zw. z tym opuścił Azyl i pojechał do nowego domu w Poznaniu!

Na naszym oddziale hepatologicznym wkrótce zaczniemy leczenie lekiem orinpural sprowadzonym z Holandii.

W tym tygodniu badanie krwi zrobimy na pewno u naszej adopcyjnej Krety.

Jutro pod opiekę Azylu trafi nowy podopieczny. Tym razem najprawdopodobniej z głębokim owrzodzeniem rogówki w jednym oku.

I trochę Duszka u doc

IMG_5008.JPGIMG_5017.JPGIMG_5036.JPG
IMG_5041.JPGIMG_5042.JPGIMG_5046.JPGIMG_5048.JPGIMG_5051.JPG

9 komentarzy

  • Odpowiedź TK donoszą | Toruńskie króliki 26 stycznia 2015 at 18:21

    […] Chłopaki aktualnie przechodzą „terapię korkową” http://www.azyl.vot.pl/2015/01/poniedzialek-19-01-2015-r/ […]

  • Odpowiedź Vanessa H 20 stycznia 2015 at 20:22

    I’m really sad to see Stokrotka died. I was rooting for her to pull through 🙁

    Vanessa

  • Odpowiedź Jasna8 20 stycznia 2015 at 08:02

    Króliczki też odchodzą za TM jak koty…
    Ale przynajmniej odeszła spokojnie na ile to było mozliwe…

    Korkujecie jak butelkę od szampana ??
    Co za dowcipna metoda :-))

  • Odpowiedź waldi poznański 20 stycznia 2015 at 01:33

    Dzięki za fotki Duszka on mnie bardzo pocieszył po tym co przeczytałem o Stokrotce jeszcze nie przeszczepia się serca u Królików 🙁 biedna ja zrozumiałem że to był jednak zator w sercu i że odeszła do innych króliczków cichutko prawdopodobnie nie cierpiała to tak jak by ktoś zemdlał i się nie obudził Badanie krwi u Kreci mnie zmartwiło czyżby była chora? To cudowna króliczka taka nieśmiała ale kochana czekam na wieści o co chodzi?Pozdrawiam

  • Odpowiedź Ola i Antoś 20 stycznia 2015 at 00:13

    Kicaj szczesliwa malutka 🙁

    • Odpowiedź Marysia i Chaber 20 stycznia 2015 at 01:41

      Kreta jest coraz bardziej kontaktowa. Chce widzieć wszystko co robię, nic nie umknie jej uwadze. We wszystkim mi towarzyszy. Jak tylko usłyszy cmokanie to przybiega szybko, bo wie że mam dla niej coś dobrego. Rozkręca się dziewczyna 🙂

      • Odpowiedź waldi poznański 20 stycznia 2015 at 23:49

        To znaczy zdrowa?coś o badaniu krwi piszecie?Pamiętam takie Foto Kreci jak jadła z otwartym pyszczkiem chipsy Pasternak kochana jest 🙂

  • Odpowiedź Kasia M-N 19 stycznia 2015 at 23:33

    Strasznie mi przykro, tak bardzo wierzyłam, że Wam się uda;(

  • Odpowiedź Dorota 19 stycznia 2015 at 23:19

    Kochana Stokrotko ,kicaj zdrowa i szczęśliwa po rozległych ,wiecznie zielonych i pachnących łąkach za TM [*].
    Wyrazy współczucia dla opiekunki 🙁

  • Napisz komentarz

    *