Fotograficznie, Z życia Azylu

Wracamy w nowym futerku!

9 stycznia 2015

Wciąż pracujemy nad naszą nową odsłoną, ale po kilkudniowej przerwie możemy już powrócić.

Mamy nadzieję, że Wy również stęskniliście się za nami!

Trzej Muszkieterowie: Atos, Portos i Aramis przyjechali do Azylu z Poznania w czwartek wieczorem. Muszkieterowie są obciążeni wadami genetycznymi. U całej trójki problem stanowią nieprawidłowo ukształtowane stawy kolanowe, w tym niestabilne rzepki i stawy biodrowe. Ponadto przednie kończyny maluchów są wywinięte w stawach nadgarstkowych. Mimo młodego wieku, u Muszkieterów występują również silnie przykurcze. Poza tym u Portosa mamy do czynienia ze zmętnieniem rogówek, co najprawdopodobniej wskazuje na encephaliozoonozę. W związku z tym u całej trójki wprowadzimy fenbendazol, aby powstrzymać dalszy, możliwy rozwój choroby. Wszystkie maluchy w poniedziałek zostaną też przebadane pod kątem kokcydiozy. Dwa maluchy mają również zaczerwienione spojówki, a u Atosa już teraz widać nie do końca prawidłowy zgryz.

Aramis jest najspokojniejszy z braci. Jest w nim coś niepokojącego. Najbliższe dni i tygodnie to czas na obserwacje zachowań naszych Muszkieterów.

Atos

DSC05487.JPG

Portos

DSC05362.JPG

Aramis

DSC05442.JPG

DSC05322.JPGDSC05340.JPGDSC05346.JPGDSC05350.JPGDSC05352.JPG
DSC05353.JPG
DSC05362.JPGDSC05368.JPGDSC05372.JPGDSC05379.JPGDSC05384.JPGDSC05395.JPG
DSC05399.JPG
DSC05410.JPGDSC05416.JPGDSC05425.JPGDSC05433.JPGDSC05436.JPG
DSC05442.JPGDSC05470.JPGDSC05479.JPGDSC05482.JPGDSC05485.JPGDSC05487.JPGDSC05488.JPG

Cynamon zaczął jeść, ale wciąż walczymy z jego nerkami. Podczas badania palpacyjnego lewa nerka Cynamona jest wyraźnie powiększona i twarda, czuć też, że otacza ją tłuszcz, który został częściowo usunięty przy okazji laparotomii. Tłuszcz u Cynamona jest bardzo twardy, ma w dotyku przypomina guza nowotworowego i najprawdopodobniej doprowadza do degradacji nerki. Póki co na siłę nawadniamy Cynamona, a być może w najbliższych dniach zdecydujemy się na kolejną laparotomię.

Kozieradka jest zdrową samicą w fazie rujkowej. Musimy ją odchudzić, a potem wysterylizować. W między czasie wykonamy też kontrolne badania krwi.

Pierrot został wczoraj oswobodzony z opatrunku usztywniającego. Kość biodrowa zrosła się. Teraz przed nami rehabilitacja.  Musimy rozruszać staw kolanowy.

Pocieszka jest przykładem tego, jak poważne konsekwencje ma niewiedza weterynarzy, a przede wszystkim ich ignorancja. Ropny katar u Pocieszki leczono m.in. tylozyną i synuloxem – antybiotykami, których nie można stosować u królików. Synulox doprowadza do nagromadzenia w organizmie bardzo dużej ilości bakterii beztlenowych i najprawdopodobniej dlatego u Pocieszki walczymy z biegunką. Wyniki krwi Pocieszki wskazują również na niewydolność wątroby, ale miejmy nadzieję, że wątrobę uda nam się chociaż w małym stopniu zregenerować – zastosowane u Pocieszki antybiotyki tylko ją dobiły. W tej chwili, aby uchronić Pocieszkę przed dalszym namnażaniem się bakterii beztlenowych, musieliśmy wprowadzić do jej leczenia metronidazol. Pocieszka otrzymuje również marbocyl i melovem z uwagi na utrzymującą się podwyższoną temp. ciała.

RTG klatki piersiowej Pocieszki na szczęście nie wykazało zmian ropnych (chociaż wyniki krwi wskazują na zbyt dużą ilość krwinek białych), natomiast RTG głowy potwierdziło, że wysięk z oczu jest wynikiem przerośniętych korzeni zębów trzonowych – wszystkie zęby Pocieszki wymagają co najmniej korekty, a być może w przyszłości część ekstrakcji.

Pocieszka ma bardzo umiarkowany apetyt. Poza biegunką robi niewielką ilość małych bobków.

Przylepka czuje się dość dobrze. Wciąż robi małe bobki, ale są już i tak znacznie większe niż kilka tygodni temu. Cały czas jesteśmy w fazie walki o to, aby wyprowadzić ją na prostą. Dzisiaj (wczoraj podczas wizyty u doc wszystko było w porządku) zauważyłam u Przylepki zaczerwienione prawe oko – kiedy do nas przyjechała, to oko było lekko załzawione, potem wszystko się uspokoiło, ale wszystko wskazuje na to, że Przylepka pojedzie na rtg w kolejnym rzucie.

Wczoraj u doc konsultowaliśmy też wykonane w tym tygodniu badania krwi i wykonane zdjęcia RTG.

Elza ma min. podwyższone wyniki wątrobowe. Wkrótce zostanie wysterylizowana.

Duszek ma monocytozę – zbyt dużą ilość krwinek białych, które świadczą przede wszystkim o procesach ropnych albo nowotworowych – w przypadku Duszka o procesach ropnych. Poza tym ma uszkodzą wątrobę, czemu trudno się dziwić – od małego jest pod stałą kontrolą antybiotyków. Standardowo wprowadzimy w jego przypadku leki na wątrobę, chociaż to nasz najmniejszy problem. Duszek ma kaszel. Kiedyś Duszek miewał długie okresy bez kaszlu, teraz niestety kaszel i jego częstotliwość się nasila. Wiemy, że być może proces ropny postępuje i rozsiewa się po całym organizmie. Pozostaje nam tylko liczyć na to, że Duszek będzie jak najdłużej w tak dobrej kondycji psychicznej. W tej chwili nie występuje u niego typowa Duszność, ale nie możemy się rozstać z furosemidum.

Wyniki krwi Irokeza uległy poprawie. Wyniki nerkowe są lepsze, wątrobowe również. Irokeza wkrótce czeka kastracja. Niestety wczoraj, kiedy otwierałam jego klatkę, wyskoczył z klatki jak z procy, podskoczył do góry – miałam wysoko uniesioną rękę i wbił się we mnie zębami. Każdy kto widział efekt jego wczorajszej, kolejnej takiej akcji, wie już, że zachowanie Irokeza wykracza poza wszelkie normy. Mamy jednak nadzieję, że wkrótce sytuacja z Irokezem się uspokoi. Wczoraj rozmawialiśmy też z doc o zastosowaniu ewentualnych leków psychotropowych w zależności oz braku zmian w jego zachowaniu po kastracji.

Niestety Boskiemu nie udało się pobrać krwi z żadnej żyły – za 2 tygodnie ponowimy próbę, natomiast na zdjęciu RTG u Boskiego widoczna jest powiększona lewa komora serca, co potwierdza nasze spostrzeżenia dotyczące zachowania Boskiego po wysiłku. Dzisiaj udało mi się nagrać krótki film,  na którym widać jak Boski oddycha po powrocie do klatki. Przesłałam to nagranie doc, wkrótce wrzucę też na bloga.

W tej chwili nie ma jeszcze potrzeby podawania Boskiemu furosemidum, ale weszliśmy z enarenalem i będziemy obserwować sytuację.

Razem z Boskim i Pocieszką na RTG pojechali również Ciotka Adamsowa oraz Jeżyk i Niezapominajka.

U Ciotki Adamsowej do usunięcia kwalifikują się 2-3 zęby trzonowe – jeden z nich wyraźnie uciska oczodół. Na zdjęciu widoczny jest też dziwny odczyn w okolicy kanalika łzowego, oby nie ropny. W poniedziałek Ciotkę czeka zabieg.

Na zdjęciu RTG Jeżyka nie wydać ropy, natomiast pozostałe zęby trzonowe po lewej stronie są wyraźnie przerośnięte. Stan ropny u Jeżyka udało się zahamować (mimo całkowicie zniekształconej po tej stronie żuchwy), ale na pewno zdecydujemy się na usunięcie dodatkowych zębów trzonowych po tej stronie, ponieważ prędzej czy później może odnowić się tam ropień. Pojawiający się u Jeżyka problem z okiem ma więc jednak związek z zębami.

Zęby Niezapominajki na RTG nie wyglądają źle, poza tym, że przy pierwszym przedtrzonowcu po lewej stronie widać małą zmianę, wyglądającą na odczyn ropny. Wszystko się zgadza – Niezapominajka nie ma lewego oka, a ropny katar jest u niej też silniejszy po lewej stronie. W najbliższym czasie Niezapominajkę czeka zabieg.

W najbliższym czasie na badania krwi zabieramy Dymkę, Edwarda i Kozieradkę, a na RTG na pewno Przylepkę.

Duszek

DSC05151.JPG DSC05152.JPG DSC05154.JPG

Kozieradka

DSC05192.JPG DSC05216.JPG DSC05220.JPG DSC05234.JPG DSC05242.JPG DSC05251.JPG

Pierrot

DSC05490.JPG DSC05501.JPG DSC05503.JPG

Niezapominajka

DSC05055.JPG DSC05057.JPG DSC05066.JPG

DSC05055.JPGDSC05057.JPGDSC05066.JPGIMG_4371.JPGIMG_4376.JPGIMG_4380.JPGIMG_4382.JPG

Pocieszka

DSC05306.JPG DSC05303.JPG IMG_4446.JPG

 Podopieczni Azylu uwielbiają prezenty! Dzisiaj za prezenty dziękujemy w szczególności Poziomce i jej niezwykłej opiekunce Magdzie oraz Dużemu Zającowi i uczniom Gimnazjum nr 43 w Poznaniu.

 DSC05508.JPG DSC05510.JPG

6 komentarzy

  • Odpowiedź Marta Azyl Dla Królików 10 stycznia 2015 at 12:01

    Blog jest piękny 🙂 Czuję, że bardzo szybko się do niego przyzwyczaję 🙂
    Kasiu, M. – wykonaliście kawał dobrej roboty! Jestem z Was dumna 🙂

  • Odpowiedź Joac 10 stycznia 2015 at 09:26

    Piękny ten nowy blog! Bardzo mi sie podoba 🙂 Pocieszka, ech! Piękność!!

  • Odpowiedź Marta K. 9 stycznia 2015 at 23:58

    Tak sobie czytam, czytam i myślę: „Aleksandro, naprawdę nie mam pojęcia, jak Ty to wszystko ogarniasz” – kto, co, kiedy, jak… Nie mam słów na Ciebie kobieto!! 😉

    • Odpowiedź Ola 10 stycznia 2015 at 00:14

      Ogarniam, bo mam wokół siebie niesamowitych ludzi i dajemy razem radę : * (a jak nie ogarniam sama siebie, to mnie ciągną do góry : P)
      A skoro o tym mowa, kiedy przyjeżdżasz? : P

      • Odpowiedź Marta K. 10 stycznia 2015 at 20:08

        Za uszy Cię pewnie ciągną 😀 A kiedy przyjadę… hmm, sama chciałabym wiedzieć, ale trochę się pokomplikowało, więc raczej nie za prędko…

  • Odpowiedź Butterflyek 9 stycznia 2015 at 23:19

    Podoba nam się nowe futerko! 🙂 Pozdrawiamy Poziomkowo <3

  • Napisz komentarz

    *