Fotograficznie, Z życia Azylu

Wtorek (13.01.2015 r.)

13 stycznia 2015

To był bardzo długi i ciężki wieczór, ten z rodzaju – od nadmiaru informacji i działań logistycznych kręci mi się w głowie, ale chciałam zamknąć ten dzień wpisem.

Dzisiaj pod opiekę Azylu trafili nowi podopieczni.

Stokrotka – młoda, hodowlana samiczka, w której transporcie do domu tymczasowego pośredniczyliśmy kilka tygodni temu. Stan Stokrotki jest bardzo poważny, wymaga stałej opieki weterynaryjnej, dlatego zdecydowaliśmy się przejąć nad nią opiekę. Tydzień temu u Stokrotki nagle doszło do poważnej zapaści z nieustalonego do końca powodu. Po otrzymaniu kroplówek, odżyła. Biegała, jadła, robiła bobki. Wczoraj rano doszło do kolejnego kryzysu. Temp. jej ciała spadła do 34 st. Dzięki kroplówką doszła do siebie, jednak po wykonaniu badań krwi okazało się, że mamy u niej do czynienia z niewydolnością wielonarządową – niewydolność wątroby oraz nerek. Stokrotka ma też niskie parametry czerwonokrwinkowe i jeśli będą nadal spadać w dół, niewykluczona jest transfuzja krwi. Dodatkowo u Stokrotki mamy do czynienia z mocnym zapaleniem jelit, a jej żołądek jest atoniczny.

W tej chwili naszym zadaniem jest przede wszystkim utrzymywanie u niej prawidłowej temp. ciała, regularne podawanie kroplówek i leków  (dożylny metronidazol, podskórnie melovem – Stokrotka ma bardzo wysoką kinazę kreatynową, wit. B12, a także leki na wątrobę oraz na nerki – chitofos). Stan Stokrotki jest bardzo niestabilny, a rokowania ostrożne. Niestety nie wiemy, jaka jest przyczyna tak złego stanu zdrowia Stokrotki.

IMG_4660.JPG IMG_4666.JPG IMG_4739.JPG

Fasolka – 5-letnia samiczka z problemami natury zdrowotnej i najprawdopodobniej również behawioralnej. Fasolka ma wadę zgryzu – fatalne siekacze. Musimy też wykonać u niej koniecznie badanie krwi. Albo Fasolka tak dużo sika, albo nie kontroluje do końca oddawania moczu, w każdym razie czuć od niej intensywny zapach moczu, a sierść na ogonie oraz w tylnej części tułowia jest cała przesiąknięta moczem i sfilcowana. W najbliższych dniach będziemy ją obserwować, a w przyszłym tyg. wykonamy u niej badanie krwi.

IMG_4679.JPG IMG_4677.JPG IMG_4687.JPG

Poza tym w Azylu i na froncie u doc…

Boski ok południa miał mały kryzys. Długo leżał, ciężko oddychając. Po podaniu furosemidum poczuł się lepiej. Wieczorem u doc był już stabilny. Tylko jego serce bije inaczej niż u zdrowego królika. Na przemian bije bardzo szybko i bardzo powoli. Póki co kontynuujemy podawanie enarenalu, który powinien zacząć działać po ok 14 dni, a furosemidum zostawiamy na sytuacje kryzysowe.

IMG_4705.JPG

Ciotka Adamsowa jest po zabiegu usunięcia 3 zębów trzonowych i udrożnieniu kanalika łzowego. Sam zabieg był ciężki. Korzeń jednego z trzonowców był tak rozbudowany, że ząb skutecznie opierał się usunięciu. Na szczęście nic nie wskazuje na to, aby w kości była ropa.

z Justyną : *

IMG_4717.JPG

Duszek bez większych zmian. Ma mniejszy apetyt, co nie oznacza, że nie je – po prostu stabilny Duszek ma zawsze apetyt na wszystko, a teraz jego apetyt mieści się w granicach rozsądku. Podczas osłuchiwania u Duszka słychać rzadko spotykane u królików świsty płucne – trzeba bardzo uważać, aby odróżnić je od świstów nosowych, ale w tym przypadku nie ma wątpliwości.

IMG_4710.JPG

Pocieszka min. lepiej. Dzisiaj nie ma już u niej biegunki, pojawiło się też dosłownie kilka suchych bobków. Niestety Pocieszka wciąż ma bardzo mały apetyt. Podczas badania palpacyjnego wyczuwalna jest jej powiększona wątroba. Przyczyną problemów zdrowotnych Pocieszki jest najprawdopodobniej wątroba stłuszczona na skutek żywienia i nadwagi, a dodatkowo dobita fatalnymi antybiotykami. Przed nami na pewno jeszcze długa walka. Intensywne leczenie – w tej chwili Pocieszka dostaje metronidazol dożylnie i leki na wątrobę oraz dokarmianie.

Przylepka, której los (pomijając kwestię ciąży, z którą mieliśmy u niej do czynienia) przypomina pod pewnymi względami los Pocieszki (tak jak los Cynamona czy Irokeza), czuje się lepiej. Wciąż robi małe bobki, ale po tych kilku tygodniach je chociaż ładnie suszone zioła. Zgrubienie przy ranie operacyjnej po zabiegu wygląda w tej chwili dobrze – było dość mocno obrzękłe.

IMG_4693.JPG

Rineja ma za sobą bardzo poważny kryzys…Rineja (dla przyp. Rineja trafiła do nas w sierpniu z myxomatozą) zaczęła dzisiaj bardzo źle oddychać – od początku jest królikiem kichającym. Okazało się, że doszło do obrzęku płuc. W wyniku punkcji doc wyciągnął z jamy opłucnej 36 ml płynów…Gdyby nie to, Rineja nie miałaby żadnej szansy. Po punkcji zaczęła spokojniej oddychać. W tej chwili musi otrzymywać furosemidum co 4 h i biodacynę co 8 h. Jeśli się ustabilizuje, musimy wykonać u niej zdj. rtg. Jej przypadek może przypominać Lebiodkę i Lubczyka.

IMG_4726.JPG

Co jeszcze się dzisiaj wydarzyło?

Irokez został wykastrowany. Wybudził się, ale bardzo mocno zareagował już na samą premedykację, co mocno nas zmartwiło. Teraz przed nim rekonwalescencja po zabieguobawiamy się, czy nie będzie dokonywał jakieś autodestrukcji i być może konieczne będzie założenie u niego kołnierza. Poza tym kontynuujemy leczenie wątroby. Dzisiaj wybaczyłam Irokezowi wszystkie jego przewinienia  – mam nadzieję, że nie pamięta, co mówiłam, bo pewnie wykorzysta to przeciwko nam! : )

Badanie kału Kozieradki, Muszkieterów i Przystojniaka w kierunku kokcydiozy i innych pasożytów okazało się ujemne. Terapia Przystojniaka skierowana przeciwko kokcydiozie zakończyła się sukcesem. Teraz przed nami kastracja połączona z korektę jego fatalnych zębów.

I druga część wpisu przygotowana wcześniej ; )

Aloes został przekazany pod opiekę Azylu przez sklep zoologiczny, w którym spędził ostatnie miesiące. Jest królikiem młodym, ale już nie kilkutygodniową puchatką kulką, którą ktoś zechciałby zabrać ze sobą do dom. Aloes jest zdrowym samcem – będziemy musieli tylko kontrolować jego zęby, które w tej chwili nie wymagają korekty, ale warto mieć je na uwadze. Niestety Aloes jest królikiem bardzo zdystansowanym i wymaga socjalizacji z człowiekiem.

DSC05944.JPG DSC05948.JPG DSC05951.JPG

Biedronka przyjechała do Azylu wraz z Aloesem. Jest w ciąży. Poza tym jej stan zdrowia nie budzi zastrzeżeń. W stosunku do człowieka Biedronka tak jak Aloes jest bardzo zdystansowana, ale trzeba brać pod uwagę to, że na jej zachowanie wpływ może mieć ciąża.

DSC06036.JPG DSC06046.JPG DSC06051.JPG DSC06063.JPG DSC06067.JPG

Response code is 400

Mefisto vel. Kurczak! jest zdrowym samcem z nadmiarem tkanki tłuszczowej. Z uwagi na jego dotychczasową dietę wkrótce zrobimy mu kontrolne badania krwi. Na szczęście po pierwszej nocy w Azylu pojawiły się bobki, a Mefisto czuje się dobrze. Jest przeuroczym stworzeniem. Odważnym i kontaktowym.

DSC05981.JPG DSC05990.JPG DSC05996.JPG DSC06014.JPG DSC06028.JPG

Response code is 400

Moja Gwiazda

DSC05916.JPG DSC05922.JPG DSC05924.JPG DSC05926.JPG DSC05894.JPG

Jeżyk dzielnie walczy ze swoimi lękami. Dzisiaj pierwszy raz wskoczył na fotel i był z siebie bardzo dumny! Na ostatnim zdjęciu Jeżyk odpoczywa po zjedzeniu śniadania. Z ciekawostek obok Jeżyka widać zdjęcia Azylu zrobione w styczniu 2013 r.!

Mała Agentka

DSC05899.JPG DSC05900.JPG DSC05904.JPG DSC05911.JPG DSC05912.JPG

To już chyba wszystko na dzisiaj…

5 komentarzy

  • Odpowiedź Vanessa H 15 stycznia 2015 at 01:00

    I hope Stokrotka pulls through. How sad to see all these poor rabbits with these ailments. It’s heart breaking..

    Vanessa

  • Odpowiedź Zuza 14 stycznia 2015 at 09:22

    Dziewczyny, świetna robota! A Kurczak jest uroczy – ma pięknego „kogutka” między uszami… 🙂

  • Odpowiedź Emi 14 stycznia 2015 at 07:50

    Trzymam kciuki za wszystkie uszatki 🙂
    Wasze wpisy czyta się z wielką chęcią i codziennie sprawdzam co nowego (trochę wyczekując informacji o moim ulubieńcu) 😉

  • Odpowiedź Butterflyek 14 stycznia 2015 at 00:25

    Chciałabym, żeby nasz miejscowy wet ogarniał tyle leków, co Ty! 🙂 :*

    • Odpowiedź Eliz 14 stycznia 2015 at 16:04

      To samo sobie zawsze myślę czytając wpisy na blogu..
      Ba! Ja bym bardzo chciała,żeby mój miejscowy wet chociaż w 1/3 ogarniał leczenie i zdrowie królików jak Ola..

    Napisz komentarz

    *